Kierowca tak pijany, że nie wiedział jak się nazywa

mil
12.03.2010 , aktualizacja: 15.08.2010 22:49
A A A Drukuj
Policjanci z warszawskiej Ochoty zatrzymali pijanego kierowcę forda, który odwoził swojego również pijanego kolegę. 54-letni Mirosław Ż., był tak pijany, że nie pamiętał nawet, jak się nazywa, nie posiadał tez przy sobie żadnych dokumentów.
Pijanemu kierowcy grozi do dwóch lat więzienia
Fot. policja
Pijanemu kierowcy grozi do dwóch lat więzienia
Dzisiaj kilka minut po północy policjanci z Ochoty zauważyli podejrzanie zachowującego się kierowcę forda. Kiedy samochód dojechał do skrzyżowania, nagle zatrzymał się. Policjanci podeszli do auta myśląc, że kierowca mógł zasłabnąć. Ich przypuszczenia jednak się nie potwierdziły - od siedzącego za kierownicą mężczyzny czuć było silną woń alkoholu. 54-letni Mirosław Ż. nie reagował na polecenia wydawane przez funkcjonariuszy i nie był nawet w stanie powiedzieć, jak się nazywa. Dodatkowo mężczyzna nie miał przy sobie żadnych dokumentów.

Jak się okazało, 54-latek nie był sam - na tylnym siedzeniu spał pijany 52-latek, który po przebudzeniu tłumaczył interweniującym, że pojazd jest własnością jego kuzynki, a kierujący nim mężczyzna jest jego kolegą i zapewniając, że jest trzeźwy zobowiązał się do odwiezienia go do domu.

Badanie wykazało, że kierujący autem Mirosław Ż., ma miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień. Grozi mu do dwóch lat więzienia.

W serwisie policyjni.pl także: Od dwóch tygodni czekają pieniądze. Może twoje?





Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos