Bogucki: Trudno mnie skrócić o pół głowy

met, IAR
04.03.2010 , aktualizacja: 15.08.2010 23:22
A A A Drukuj
Ryszard Bogucki jeden z oskarżonych w procesie o zabójstwo generała Papały Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Ryszard Bogucki jeden z oskarżonych w procesie o zabójstwo generała Papały
Ryszard Bogucki - jeden z oskarżonych w procesie w sprawie śmierci generała Marka Papały - poprosił sąd o zmianę swoich adwokatów z urzędu. Złożył też wniosek o zmianę składu sądzącego. Rozprawę odroczono do jutra.
Małgorzata Papała, wdowa po generale Marku Papale
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Małgorzata Papała, wdowa po generale Marku Papale
Oskarżony Ryszard Bogucki powiedział, że jego obrona ma charakter "formalno-iluzoryczny". Według niego jego adwokaci nie mają jednolitej linii obrony, zarzucił im również brak doświadczenia. Zapewnił, że nie ma nic do ukrycia. Dodał, że jego obrońcy nie chcą jednak, by składał zeznania, gdyż mogą być dla niego niekorzystne. Bogucki zwrócił się o przyznanie nowych adwokatów z urzędu. Powiedział, że koszty udziału jego pochodzącego z Katowic adwokata z wyboru w procesie w Warszawie są nie do udźwignięcia.

Sąd uwzględnił wniosek Boguckiego o zmianę obrońców. Jednocześnie sędzia zdecydował, że obecni obrońcy mają pełnić swoje obowiązki do czasu wyznaczenia nowych.

Do wniosku Boguckiego przyłączyli się jego obrońcy, którzy wskazali, że "kwestia zaufania jest podstawą obrony".

- Zdaniem sądu, przedstawione przez oskarżonego argumenty świadczą o tym, że istnieją rozbieżności między nim a obrońcami z urzędu w zakresie taktyki i strategii obrony, które mogą powodować pozorność obrony i prowadzić do braku zaufania - ocenił sąd. Nowi obrońcy mają być wyznaczeni według kolejności z listy adwokackiej.

Wniosek o zmianę składu sądzącego ma być rozpatrzony jutro.

Eksperyment procesowy

Dziś zeznania miała składać Małgorzata Papała, wdowa po generale Marku Papale.

Bogucki chciał w związku z tym przeprowadzenia eksperymentu procesowego. Chciałby on, by w procesie wzięła udział kobieta o wzroście 1,65 m. Żona Papały twierdzi, że w dniu zabójstwa jej męża widziała Boguckiego z kobietą właśnie o takim wzroście i że miała ona podobny wzrost do Boguckiego. - Trudno mnie skrócić o pół głowy - komentował oskarżony.

Chciał on także przedstawić materiały prasowe z lat dziewięćdziesiątych, w których był prezentowany jego wizerunek. Zdaniem Boguckiego Małgorzata Papała mogła znać jego twarz z innych okoliczności, niż śmierć jej męża.



Na pytanie dziennikarzy, czy wniosek Boguckiego ma służyc przedłużeniu procesu Małgorzata Papała odpowiedziała, że podejrzani mają prawo do obrony.

W serwisie policyjni.pl także: 78-latek: On mnie kopał, a ja go wieszakiem



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów