Kolejny napad gwałciciela z Zielonej Góry to zmyślona historia. Nastolatka sama się okaleczyła

mil, policja
04.03.2010 , aktualizacja: 15.08.2010 23:23
A A A Drukuj
Portrety pamięciowe podejrzanego/podejrzanych o napady na kobiety w Zielonej Górze, Świdnicy i Lubsku Fot. Policja Portrety pamięciowe podejrzanego/podejrzanych o napady na kobiety w Zielonej Górze, Świdnicy i Lubsku
Policjanci potwierdzili, że napadu w Świdnicy nie było. Nastolatka chcąc odwrócić uwagę od swoich kłopotów szkolnych zawiadomiła rodzinę i policjantów o zdarzeniu, które nie miało miejsca.


Drugiego lutego br. policjanci ze Świdnicy zostali powiadomieni, że 16-letnia dziewczyna, podczas spaceru z psem po parku, została zaatakowana przez nieznanego mężczyznę. Z relacji nastolatki wynikało, że sprawca użył wobec niej siły, przewrócił na ziemię i pokaleczył ostrym narzędziem. Dziewczyna twierdziła, że sprawca został spłoszony, a ona wykorzystując to uciekła.

Po przeanalizowaniu zebranych dowodów policjanci z grupy operacyjno - śledczej stwierdzili, że relacja "pokrzywdzonej" jest niewiarygodna, że zaprzeczają jej zgromadzone w sprawie dowody.

Wczoraj ostatecznie policjanci potwierdzili, że napadu nie było. Przyznała to również nastolatka. Wymyślając to zdarzenie, chciała odwrócić uwagę od swoich kłopotów szkolnych. Sama też się okaleczyła. W błąd wprowadziła także rodzinę i bliskich.

Decyzję w jej sprawie podejmie Sąd Rodzinny i Nieletnich.

W serwisie policyjni.pl także: Nauczyciel sztuk walki zamordował 10-letniego ucznia. Dożywocie



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów