Pijany, kradzionym samochodem prosił o pomoc policję

met
02.03.2010 , aktualizacja: 15.08.2010 23:32
A A A Drukuj
22-latek zabrał samochód koledze, z którym pił alkohol i wybrał się na przejażdżkę. Ale auto popsuło się i nie chciało dalej jechać. Mężczyzna zadzwonił więc na policję i zgłosił stłuczkę...
Zatrzymany pijany bez prawa jazdy.
Fot. policja
Zatrzymany pijany bez prawa jazdy.
Kilka minut przed godziną 5.00 nad ranem oficer dyżurny mrągowskiej policji, otrzymał telefon z prośba o interwencję. Z relacji zgłaszającego wynikało, że w miejscowości Rozogi na Mazurach doszło do kolizji z jego udziałem. Gdy na miejsce dojechał patrol, okazało się, że żadnej stłuczki nie było, a samochód zwyczajnie się popsuł. Wtedy nie wiadomo czemu mężczyzna zadzwonił na policję.

Jak się okazało 22-latek pił alkohol u kolegi. Potem zabrał samochód bez jego wiedzy. Mężczyzna przyznał się do krótkotrwałego użycia pojazdu. Policjanci zbadali go alkomatem. Miał 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Kierowca w ogóle nie ma prawa jazdy. Nie miał też przy sobie żadnych dokumentów. Funkcjonariusze zabezpieczyli golfa na parkingu, a mężczyznę przewieźli do policyjnego aresztu.

Za brak wymaganych dokumentów grozi mu grzywna. Za zabranie samochodu w celu krótkotrwałego użycia nawet pięć lat więzienia. A za prowadzenie po pijanemu... na pewno nie zabranie prawa jazdy. 

W serwisie policyjni.pl także: Policja chwali się sukcesem: złapali młodzieńca z gramem marihuany



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów