Koledzy zabójców wspierają ich jak mogą. Na profilu niejakiego Marcina można było znaleźć takie wpisy:
"Oj Piotruś. Dobry chłopak, jeden z najlepszych. Chciał pomóc koledze. Trzymaj się słońce, tu każdy będzie pamiętał i czekał, wierzymy w Ciebie"
"Czekamy Piotruś! Każdy rok, miesiąc, dzień i każdą chwilę"
"Jestem w ciężkim szoku. Trzymaj się tam. Dasz radę"
"Dasz radę mordzia. Piona"
"Czekamy na Ciebie Mati..;((((((!!! wszyscy..."
";(((brak słów!!:((wracajcie mordeczki nasze!!:("
Ale była i dyskusja o pomocy materialnej, konkretnie na adwokatów dla zabójców:
"trzeba porządnego adwokata, żeby ich stąd wyciągnąć... a mało to raczej nie kosztuje:/"
"no cóż wyciągnąć to ich nie wyciągnie nawet najlepszy adwokat"
"znam Piotrka, jeśli ktoś ma numer konta któregoś z jego rodziców czy coś w tym stylu to niech mi wyśle"
"nie chodziło mi o dosłowne wyciągnięcie, ale dobra papuga może im trochę pomóc :)"
"Ale Piotrkowi dobry adwokat może zmienić paragraf nawet na uczestnictwo w bójce jeśli to dobrze rozegra a to może być tylko 5tka. Z Mateuszkiem niestety to dużo gorzej wygląda :("
Wściekli na kolegów zabójców Dyskusja przyjaciół zabójców wywołała wściekłość innych użytkowników "Grona.net". Ich wpisy w większości nie nadają się do cytowania. To w większości wulgarne obelgi. Nie zostały na razie wykasowane. Cytujemy najłagodniejsze:
"Jak bardzo inną perspektywę trzeba mieć, żeby nie dość że zabić policjanta, to jeszcze zamiast przynajmniej o tym milczeć, bo na skruchę u was nie ma co liczyć, to jeszcze strzelać takie wpisy? Możesz mówić, że jeszcze do was nie dotarło, ale to pier... bez pokrycia - po samych wpisach w galerii widać, że dobrze wiecie co się stało, i jesteście z tego k... dumni..."
"Śmieszni jesteście. Gnojkom grozi do 25 lat pozbawienia wolności. I pomyślcie: jak długo będziecie im wysyłać paczki? Jak długo będziecie ich "wspierać"? Rok? Może dwa? W porywach do pięciu. Potem o nich zapomnicie. A oni w końcu wyjdą. Spaczeni życiem za kratami. I wam powbijają kosy pod żebra pod sklepem jak im na wódke nie dacie. Więc puknijcie się w czache i zapomnijcie o takich "kolegach". Bo to nie jest tak, że oni to porządne chłopaki, tylko raz nie wiadomo co w nich wstąpiło. Oni zawsze byli zwierzętami. Ale przez długi czas powstrzymywali swoje instynkty. W końcu wyszło szydło z worka."
Przestępcy w charakterze ofiar - Dla mnie bulwersujące jest to, że są ludzie, którzy popierają tego rodzaju działanie. Tak naprawdę ludzie, którzy popierają przestępstwo, którzy za nic mają prawo, za nic mają życie drugiego człowieka - stwierdził w
radiu TOK FM Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji. - Mówią o śmierci policjanta, że tak naprawdę to był tylko przypadek. Przestępców stawiają w charakterze ofiar - dodał Sokołowski.
Niektórym dźganie nożem nie przeszkadza Takie wypowiedzi z pewnością bulwersują, ale zdaniem socjologa Dominika Batorskiego nie jest to żadne niezwykłe zjawisko bo to naturalne, że grupy bronią swoich członków. - Co więcej, takie wydarzenia, które pokazują wspólnego przeciwnika są w stanie jednoczyć i organizować grupę - stwierdził w rozmowie z radiem TOK FM Batorski. Dla środowiska o którym mowa naturalnym przeciwnikiem jest policjant, więc jego życie nie stanowi wartości, liczą się swoi.
"Grono.net" usunęło część wpisów kolegów i przyjaciół nastoletnich zabójców. Na profilu, na którym toczyła się dyskusja zostały jednak zdjęcia z ich imprez. Pozostały też wulgarne wpisy przeciwników. Do tej pory nie udało nam się dostać odpowiedzi - dlaczego administrator zdecydował się na właśnie taką formę cenzury.
Zabili, bo zwrócił uwagę Do tragicznego zdarzenia doszło 10 lutego br. po godz. 10 na przystanku tramwajowym przy ul. Połczyńskiej na warszawskiej Woli.
Niespełna 18-letni Mateusz N. rzucił koszem na śmieci w tramwaj. Pasażer, 42-letni policjant z wydziału wywiadowczo-patrolowego stołecznej komendy, asp. Andrzej Struj, który był po cywilnemu, zwrócił mu uwagę. Dostał za to kilka razy w klatkę piersiową nożem. W bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie zmarł.
Funkcjonariusz służył w policji 15 lat. Tramwajem jechał po cywilnemu - bo był na urlopie. Osierocił dwójkę dzieci.
W serwisie policyjni.pl także: Nastolatka zabiła dla 5 funtów. Dostała dożywocie