"Mój mąż narobił długów i ja jestem zmuszona, aby je spłacać. Teraz bardzo żałuje i proszę o łagodny wymiar kary". Takie słowa usłyszeli mundurowi z Piastowa, po zatrzymaniu 30-letniej Joanny S., która dokonała kradzieży radia samochodowego oraz artykułów spożywczych w jednym ze sklepów na terenie ich miasta.
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Policja
Policjanci z Piastowa w woj. mazowieckim około godz. 23. zostali wezwani do sklepu mieszczącego się na terenie miasta. Na miejscu czekali już pracownicy ochrony, którzy zatrzymali sprawce kradzieży. Okazała się nim 30-letnia Joanna S., która dokonała kradzieży radia samochodowego wartego 300 złotych oraz artykułów spożywczych i odzieży wartych 160 złotych.
Kobieta w rozmowie z policjantami powiedziała, że ukradła, ponieważ jej mąż narobił długów i teraz ona zmuszona jest je spłacać.
Z uwagi na to, że mało zarabia, postanowiła pójść do sklepu i "coś ukraść", żeby potem sprzedać i na tym zarobić. Kiedy była na "zakupach", podeszła do półki ze sprzętem elektronicznym, wyjęła z pudełka radio samochodowe i schowała je do torby. Korzystając z okazji postanowiła jeszcze ukraść coś do jedzenia oraz zrobić prezent dla konkubenta. Do torby dorzuciła jeszcze męską piżamę. Chwilę potem została zatrzymana przez pracowników ochrony.
Joanna S. usłyszała wczoraj zarzut i dobrowolnie poddała się karze jednego roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, karze grzywny oraz kosztów i opłat sądowych.