Kiedy byli razem, on obiecał, że kupi jej samochód o wartości około 80 tysięcy złotych. Po rozstaniu Aneta S. nadal uważała, że jej były chłopak powinien spełnić obietnicę. Dodatkowo żądała, aby oddał jej 80 tysięcy złotych za pomoc w obstawianiu zakładów sportowych. Kiedy mężczyzna nie reagował na jej roszczenia, postanowiła na własną rękę odzyskać pieniądze...
Fot. policja
Grożąc przedmiotem przypominającym broń, próbowali wymusić od mężczyzny 160 tysięcy złotych
Byli parą od kilku lat, spotykali się prawie codziennie, robili wspólne zakupy, razem jeździli na wakacje. Pod koniec tamtego roku ich idealny związek z dnia na dzień zaczął się psuć. Ostatecznie podjęli decyzję o rozstaniu.
Mimo, że już nie byli razem, Aneta S. codziennie dzwoniła do Marcina R. i pytała, kiedy zrealizuje daną jej wcześniej obietnicę kupna samochodu wartego około 80 tysięcy złotych. Dodatkowo żądała od niego takiej samej kwoty za pomoc w obstawianiu zakładów sportowych.
Widząc, że jej partner nie zamierza rozliczyć się z nią finansowo, postanowiła na własną rękę odzyskać pieniądze. O pomoc poprosiła swoich znajomych - 35-letniego Mariusza N. i 23-letniego Kamila W. Cała trójka udała się do mieszkania Marcina. Gdy Aneta S. nie otrzymała pieniędzy, pod zastaw z mieszkania zabrała laptopa. Mariusz N. natomiast przyłożył do brzucha pokrzywdzonego przedmiot przypominający broń i wskazał termin dnia następnego na zwrot gotówki w kwocie 160 tysięcy złotych.
Marcin R. o całym zajściu powiadomił warszawską policję. Funkcjonariusze zatrzymali całą trójkę i odzyskali skradzionego laptopa. Wczoraj usłyszeli zarzuty. Grozi im do 10 lat więzienia.