Jak Coca-Cola zamknęła usta policji

bard
04.02.2010 , aktualizacja: 16.08.2010 00:26
A A A Drukuj
napoje gazowane zatrzymane przez policję Fot. Policja napoje gazowane zatrzymane przez policję
Policjanci z Olsztyna i Białegostoku zamknęli nielegalną rozlewnię Coca-Coli. Jednak wystarczył jeden telefon od przedstawicieli koncernu, żeby w oficjalnych wypowiedziach policji nazwa napoju została zamieniona na "napoje gazowane".
nielegalna rolzewnia napojów gazowanych
Fot. Policja
nielegalna rolzewnia napojów gazowanych
napoje gazowane zatrzymane przez policję
Fot. Policja
napoje gazowane zatrzymane przez policję
"Zlikwidowaliśmy pierwszą w kraju nielegalną rozlewnię produkującą napoje gazowanej jednej ze znanych marek" - tak brzmi oficjalny komunikat policji wysłany do redakcji. Ani słowa o marce podrabianych napojów. Po obejrzeniu zdjęć dołączonych do komunikatu również nie dowiemy się jaka "znana marka" była podrabiana w Olsztynie.

.

Nieoficjalnie policjanci potwierdzają, że chodzi o duży transport podrabianej Coca-Coli oraz rozlewnię tego napoju. - Na miejscu pojawił się przedstawiciel producenta, który po kształcie butelek i innych cechach charakterystycznych orzekł, że są to podrobione napoje - mówi jeden z policjantów znający sprawę.

Żaden z funkcjonariuszy nie może jednak oficjalnie użyć nazwy napoju. - Zadzwonił do nas przedstawiciel firmy i zakazał używania nazwy Coca-Cola w komunikatach - dodaje inny mundurowy.

Policjantów nie dziwi żądanie firmy. Jak mówią mieli już do czynienia z podobnymi sprawami. - Niektórzy producenci chcą żeby podawać ich nazwę, a inni dzwonią i kategorycznie zabraniają wymieniania ich marki w komunikatach - mówi jeden z policjantów. Według mundurowych nazwa produktu jest własnością firmy, i to ona ma prawo decydować w jakim kontekście jej produkt pojawia się w mediach. Dlatego funkcjonariusze dmuchając na zimne wolą nie podawać konkretnych nazw, żeby przypadkiem nie mieć do czynienia z prawnikami potężnych zachodnich koncernów.

A co z konsumentem? Czy on nie ma prawa dowiedzieć się, że produkt, który kupował mógł być podrobiony? Zwłaszcza, że produkcja fałszywych napjów odbywała się w warunkach naruszających przepisy sanitarne. Policja na razie nie wie, gdzie trafiały podrabiane napoje, ale po skali przedsięwzięcia należy założyć, że mogły być sprzedawane w wielu miejscach Polski. Mundurowi zabezpieczyli około 40 tysięcy 2-litrowych butelek gotowego produktu, około 30 tysięcy pustych butelek przygotowanych do napełnienia oraz etykiety i nakrętki.

Mimo wielu prób skontaktowania się z rzecznikiem Coca-Cola Polska nie udało nam się uzyskać komentarza do tej sprawy.

W serwisie policyjni.pl także: Zaginęła 12 lat temu. Padła ofiarą przestępstwa?



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów