Do napadów doszło we wtorek, 19 stycznia w okolicy ul. Chmielnej, między godz. 21-22, oraz w rejonie ulicy Zawadzkiego w czwartek 21 stycznia ok. godz. 17.00 i w piątek 22 stycznia ok. godz. 16.15. - Nie możemy z całą pewnością stwierdzić, że za wszystkimi napadami stoi ten sam sprawca lub sprawcy. Jedna z napadniętych kobiet podała inny rysopis napastnika, powiedziała, że był większy i starszy, jednak nie była w stanie przypomnieć sobie rysów jego twarzy na tyle, aby można było sporządzić portret pamięciowy.- powiedziała kom. Małgorzata Stanisławska, rzecznik zielonogórskiej policji.
Publikowany portret pamięciowy sprawcy, to rysopis napastnika, który 22 stycznia pociął prawdopodobnie żyletką twarz swojej ofiary.
Wiek ok. 20 - 23 lata, wzrost ok. 175 - 180 cm, sylwetka szczupła, wręcz chuda, twarz trójkątna, pociągła, mocno zapadnięte policzki, na policzkach widoczne dołki, a także blizny koloru czerwonego, po trądziku. Włosy ciemne, w nieładzie, lekko faliste, krótkie, oczy duże, ciemne, ciemna oprawa oczu, brwi ciemne, grube, krzaczaste, nos średniej wielkości.
Sprawca ubrany był w ciemną kurtkę ze ściągaczem, długości do pasa (kurtka mogła mieć kaptur obszyty futerkiem), spodnie prawdopodobnie dżinsowe, ciemne, na szyi miał szalik koloru biało czerwonego lub drugi kaptur.
Wszystkie osoby, które mogły być świadkami podobnego zdarzenia lub widziały dziwnie zachowującego się lub uciekającego mężczyznę lub mężczyzn
policja prosi o kontakt osobisty z najbliższą jednostką policji lub telefoniczny pod nr 112 lub 997
W serwisie policyjni.pl także: Chciał rozgrzać samochód suszarką. Auto eksplodowało