Sprawa swój początek miała kilka miesięcy temu. Wtedy właśnie wpłynęło zawiadomienie do policjantów z Pragi Północ dotyczące zaginięcia nieletnich dziewczyn, mieszkanek dzielnicy. Nad ustaleniem ich miejsca pobytu pracowali kryminalni.
Przełom w sprawie był w minionym tygodniu. Policjanci z Ochoty podczas legitymowania osób na dworcu zachodnim znaleźli 16-latkę, która w towarzystwie obywatela Bułgarii czekała na odjazd autobusu do Niemiec. Obydwoje zostali zatrzymani. Okazało się, że dziewczyna miała sfałszowany paszport.
Informacja o odnalezieniu nieletniej trafiła do policjantów z Pragi Północ. Ci połączyli zatrzymanie nieletniej w towarzystwie Bułgara z informacją, która wpłynęło z sądu rodzinnego. Wynikało z niej, że do Polski została przywieziona nieletnia mieszkanka Pragi Północ, po zatrzymaniu jej w domu publicznym w Niemczech. On również trafiła tam, na sfałszowanym paszporcie.
21-letni obywatel Bułgarii został przewieziony do praskiej komendy, gdzie prokurator przedstawił mu zarzuty przetrzymywania nieletnich, organizowania małoletnim dziewczynom przekroczenia granicy na podstawie sfałszowanych dokumentów i czerpania korzyści majątkowych z prostytucji nieletnich.
21-latek na najbliższe 3 miesiące trafił do aresztu. Może mu grozić do 10 lat pozbawienia wolności.
W serwisie policyjni.pl także: Nastolatkowie zamordowali w prezencie na 18 urodziny. Proces odroczony