Fot. Krzysztof Miller / Agencja GazetaKordon policyjny na ul. Marszałkowskiej
Od jutra warszawskie ulice będzie patrolować dwustu policjantów mniej niż do tej pory. Do cywila odchodzą poborowi odrabiający wojsko w szeregach policji. Komenda Stołeczna zapewnia, że nie wpłynie to na bezpieczeństwo mieszkańców miasta.
Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
Policjanci z odziałów prewencji
- Od jutra w Warszawie będzie 211 mniej funkcjonariuszy, co nie oznacza, że będzie mniej bezpiecznie na naszych ulicach - mówi Maciej Karczyński z Komendy Stołecznej Policji. Żandarmeria, Straż Graniczna i miejska do końca roku mają zapełniać lukę po poborowych w ramach wspólnych partoli z policjantami.
W styczniu wszystko ma wrócić do normy. - Planujemy przyjąć ponad 160 nowych policjantów do Komendy Stołecznej - dodaje Karczyński.
Odejście poborowych oznacza, że ich zadania, czyli patrolowanie oraz zabezpieczanie imprez masowych, będą musieli przejąć etatowi policjanci. Co wiąże się z kosztami. Poborowi dostawali około 400 zł żołdu. Komenda Stołeczna płaciła tylko za ich wyżywienie i zakwaterowanie. Teraz to się zmieni. Każdy z nowo przyjętych do oddziałów prewencji dostanie policyjną pensje.
Wygląda, że służba w policji większości poborowych nie przypadła do gustu. Z pośród 211 osób odrabiających wojsko w warszawskim garnizonie tylko 20 zdecydowało się związać z policją na dłużej i złożyło podanie o przyjęcie do pracy.