Kilka minut trwał nocny pościg za pijanym nieletnim, który na widok policyjnego radiowozu nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. Po przejechaniu dwóch kilometrów samochód wylądował w rowie
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Policja
W Mikołajki, tuż przed godziną 1 w nocy dyżurny z Pabianic odebrał zgłoszenie o mercedesie ,,kręcącym bączki" na drodze w Piątkowisku. Na miejsce został skierowany patrol policji. Policjanci jadąc przez Piątkowisko zauważyli samochód i postanowili zatrzymać go do kontroli. Ale kierowca zaczął uciekać. Po przejechaniu dwóch kilometrów mercedes wjechał do rowu. Pasażerowie wraz z kierowcą wysiedli z samochodu i zaczęli uciekać. Po krótkim pościgu nieodpowiedzialny kierowca został zatrzymany. Okazało się, że jest nim...16-latek. - Był pijany. Miał w organizmie 1,2 promila alkoholu. Został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie - mówi Joanna Szczęsna z pabianickiej policji. - Po wytrzeźwieniu tłumaczył, że to jednorazowy wybryk. Że zabrał z domu kluczyki od samochodu krewnego i bez wiedzy rodziców odjechał spod domu. Po drodze odwiedził dwóch kolegów, których zaprosił na przejażdżkę mercedesem po okolicznych miejscowościach.
Teraz 16-latek odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości. O jego losie zadecyduje sąd rodzinny