Antyterroryści staną przed sądem. Gang policjantów

pap, rd
03.12.2009 , aktualizacja: 03.12.2009 13:21
A A A Drukuj
Ponad 30 osób w tym trzech łódzkich antyterrorystów i trzech funkcjonariuszy z innych wydziałów oskarżyła prokuratura w sprawie tzw. gangu policjantów. Grupa od kilku lat wymuszała ochronę na właścicielach dyskotek w Łódzkiem

Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Według prokuratury gangiem kierowali policjanci z pododdziału antyterrorystycznego - 34-letni Przemysław G., oraz o rok starszy Sławomir F., prowadzący dwie firmy ochroniarskie. 25 z oskarżonych zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która ma na koncie: wymuszenia, pobicia, oszustwa, pranie brudnych pieniędzy, utrudnianie postępowań karnych oraz przestępstwa skarbowe. Niektórym oskarżonym grożą kary nawet do 15 lat więzienia.

Gang działał w latach 2005-2009. Wymuszał i przejął ochronę kilkunastu największych lokali rozrywkowych w Łódzkiem, m.in. w Łodzi, Pabianicach, Bełchatowie i Wieluniu. Szefowie gangu powoływali się na układy w policji i oferowali usługi "dorabiających" po pracy policjantów. Rozpracowanie gangu trwało dwa lata, a zajmowała się tym specjalnie powołana grupa złożona z policjantów z CBŚ i Biura Spraw Wewnętrznych KGP.

Grupę rozbito w lutym tego roku, kiedy w ręce policjantów wpadli m.in. dwaj jej szefowie. Jednym z nich był Przemysław G. Zwerbował on do współpracy pięciu kolegów - dwóch policjantów z oddziału antyterrorystycznego, policjanta ze sztabu komendy wojewódzkiej oraz dwóch funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Policjanci "ochraniali" przestępcze działania szefów gangu. Wśród oskarżonych jest także strażnik więzienny, który był "łącznikiem" pomiędzy osadzonymi w areszcie, a światem zewnętrznym.

Schemat działania gangu był zawsze podobny. Przed złożeniem oferty właścicielowi dyskoteki organizowano bójki w lokalach, podczas których cierpieli klienci. Często wynajmowano do tego pseudokibiców czy osoby ze środowiska przestępczego. Te działania miały wykazać nieudolność działań dotychczasowej firmy ochroniarskiej.

Gdy gang przejmował ochronę lokali, także dochodziło do przypadków pobić klientów. Wówczas tuszowano te zdarzenia. Zastraszano pobitych i przekonywano ich, by tego nie zgłaszali, albo fałszowano dowody.

Aresztowano dwóch szefów gangu; pozostali podejrzani będą odpowiadać z wolnej stopy. Oskarżeni policjanci są zawieszeni w czynnościach służbowych, mają dozór i zakaz opuszczania kraju.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów