Zmienili przepisy i znowu stanie przed zabójcami syna

Anna Kołakowska, Marcin Masłowski
29.11.2009 , aktualizacja: 29.11.2009 20:37
A A A Drukuj
Setki procesów o najokrutniejsze zabójstwa trzeba będzie powtórzyć. Rodziny ofiar jeszcze raz będą musiały przeżywać tragedie, a pieniądze podatników pójdą na rozprawy w osądzonych już sprawach. W poniedziałek rozpocznie się pierwszy taki proces w Łodzi.

Fot. Policja
W poniedziałek przed łódzkim sądem okręgowym staną trzej młodzi mężczyźni, których już raz skazano prawomocnie na kary dożywotniego i 25 lat więzienia za zabójstwo 21-letniego studenta z Głowna.

Przypomnijmy: zmasakrowane zwłoki młodego mężczyzny znaleźli w styczniu 2006 roku w lesie pod Bratoszewicami myśliwi dokarmiający zwierzęta. Ofiarą okazał się 21-letni Piotr z Głowna, student informatyki. Dwa dni później policja zatrzymała 22-letniego dziś Konrada Ł., 24-letniego Krzysztofa K. i 26-letniego Łukasza J. Wszyscy byli mieszkańcami Głowna i kolegami ofiary. 26 stycznia zadzwonili do niego i zaproponowali dorywczą pracę. Piotr chętnie się zgodził. Koledzy wywieźli go do lasu i tam bili kijem bejsbolowym. Kiedy złamał się, dobili ofiarę kluczem do kół. Gdy 21-latek nie dawał już oznak życia, zasypali go śniegiem i wrócili do domów.

W lutym 2007 roku sąd okręgowy wydał wyrok: dożywocie dla Konrada Ł. i Krzysztofa K. i 25 lat dla Łukasza J. Wyrok utrzymał w mocy sąd apelacyjny.

Dwa lata później, w sierpniu bieżącego roku, oba orzeczenia uchylił Sąd Najwyższy, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

O co chodziło? O nowelizację kodeksu karnego i zaostrzenie kar za zabójstwa z użyciem broni palnej, na tle seksualnym lub rabunkowym, popełnione ze szczególnym okrucieństwem albo z niskich pobudek. W takich przypadkach do 2005 roku kara nie mogła być niższa niż 12 lat, ale sędziowie mogli także wymierzyć 15, 25 lat lub karę dożywotniego więzienia. Po nowelizacji przeforsowanej przez PiS sędziowie mogli wymierzyć tylko dwie kary: 25 lat lub dożywocie. I tak orzekali przez cztery lata.

W kwietniu Trybunał Konstytucyjny uznał, że ten przepis jest niezgodny z konstytucją. Nie przeszedł bowiem całej procedury legislacyjnej w Sejmie - zgłoszono go dopiero przy tzw. drugim czytaniu, a zgodnie z konstytucją powinien przejść przez wszystkie trzy czytania.

Tym samym okazało się, że od jesieni 2005 roku wiele osób skazano na podstawie przepisu niezgodnego z konstytucją. Według resortu sprawiedliwości w całym kraju takich wyroków tylko w latach 2006 i 2007 było 258. Skazani będą mogli zgłaszać wnioski o wznowienie procesów.

Dlatego dziś w Łodzi oskarżonych i matkę zamordowanego studenta, która jest oskarżycielem posiłkowym, czeka ponowny proces. Nie zapowiada się jednak, aby potrwał długo. Ale pewności nie ma. Sąd Najwyższy uchylił oba wyroki tylko w części dotyczącej kwalifikacji prawnej i kary. - To oznacza, że wina oskarżonych jest już przesądzona - uważają prawnicy. - Podczas powtórnego procesu sąd nie musi przeprowadzać wszystkich dowodów, a ograniczyć się do tych, które są istotne dla wymiaru kary. Na pewno zabójcy raz jeszcze będą opowiadać o morderstwie. A matka ofiary raz jeszcze wysłucha, jak ginął jej syn.

Prawnicy zastrzegają jednak, że o tym, jak będzie przebiegał proces, zadecyduje sędzia, który go prowadzi. - Ta sprawa będzie precedensowa - mówią. - Nikt nie wie, jak naprawdę ten powtórzony proces będzie wyglądał i ile potrwa.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów