Kraków: napad na bank nr 14

Dominika Maciejasz
27.11.2009 , aktualizacja: 27.11.2009 22:25
A A A Drukuj
Znów obrabowano bank w Krakowie: tym razem placówkę WBK przy placu Targowym w Bieńczycach. Pomimo kolejnych zatrzymań osób rabujących banki seria w Krakowie wydaje się nie mieć końca.
Policja
Fot. Waldek Sosnowski / Agencja Gazeta
Policja
Do placówki banku WBK przy placu Targowym w Bieńczycach w piątek około godziny 14 wszedł mężczyzna w wieku około 30 lat. Na głowie miał bejsbolówkę i okulary przeciwsłoneczne. Podszedł do kasjera, wyjął nóż. Następnie sięgnął pod ladę i wyjął 800 złotych. Potem wybiegł. Na miejscu pracowali policjanci kryminalni, technicy kryminalistyki, a także przewodnik z psem tropiącym. Nie udało się namierzyć uciekiniera. - Osoby mające jakiekolwiek informacje w tej sprawie proszone są o kontakt z policją pod numerem alarmowym 997 - mówi Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.

To już 14. napad na bank w Krakowie w tym roku. W ubiegłym tygodniu śledczy zatrzymali "milczącego rabusia" - mężczyznę, który obrabował trzy nowohuckie banki. Podczas ostatniego napadu groźbę i żądanie napisał na kartce papieru. Podchodząc do kasjerki, odsłonił połę płaszcza, pod którą schował atrapę broni. Zrabował 9 tys. zł. Komendant wojewódzki wyznaczył nagrodę za pomoc w jego ujęciu - 5 tys. zł. Dzięki informacjom mieszkańców i zdjęciom z monitoringu bankowego "milczący rabuś" został złapany. Okazało się, że mężczyzna był w ciężkiej sytuacji finansowej. Był bezrobotny, wpadł w spiralę kredytów - zaciągał jeden, by spłacić poprzedni. W końcu banki odmówiły mu pożyczki. - Sprawca tłumaczył, że nie miał z czego utrzymać rodziny. To nie pierwszy przypadek w Małopolsce, kiedy bieda popycha ludzi do tak desperackich kroków - przyznaje Cisło.

Mężczyźnie postawiono zarzuty. Wydawało się, że to koniec czarnej serii w mieście. Choć policjanci podkreślają, że rabusie amatorzy mają swoich naśladowców, którzy liczą na bezkarność i łatwy łup. W mieście głośno było w tym roku o atakach na konwój z pieniędzmi czy sklepy monopolowe na Kazimierzu. W zeszłym miesiącu milion złotych zabrano z kantoru w Galerii Krakowskiej.

Nic nie pomogły pokazowe akcje antyterrorystów, które miały odstraszyć kolejnych przestępców. Niektóre mniejsze placówki w Krakowie już kilka miesięcy temu zainwestowały w dodatkowe zabezpieczenia. Zainstalowano m.in. drzwi antywłamaniowe, wnętrza naszpikowano kamerami. W październiku policja zatrzymała sprawców rabunków m.in. na osiedlu Wandy. Funkcjonariusze polowali na napastników wyjątkowo zaciekle, bo mężczyźni mogli być bardzo niebezpieczni. Przestępców zatrzymali antyterroryści w jednym z mieszkań na Śląsku.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów