W środę na ul. Limanowskiego 52-letni mężczyzna zaatakował swoją żonę. Zadał jej cios siekierą w głowę. Później poszedł do garażu w pobliżu swego domu i się powiesił
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Policja
43-letnia kobieta trafiła do szpitala z raną głowy. - Na szczęście została uderzona obuchem, a nie ostrzem - mówi Radosław Gwis z łódzkiej policji. - Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Natomiast mężczyzny nie udało się odratować.
Jak ustalili funkcjonariusze, tłem dramatu były nieporozumienia rodzinne. Wiadomo, że mężczyzna trzy miesiące temu opuścił zakład karny. Policjanci informują, że najprawdopodobniej trafił tam za znęcanie się nad rodziną.