Dwaj częstochowianie, nie czekając na przyjazd policji, złapali 20-latka, który włamał się do kabiny ciężarówki.
Fot. Policja
We wtorek wieczorem przy skrzyżowaniu ulic Mirowskiej i Srebrnej na Zawodziu przypadkowy przechodzień zwrócił uwagę na podejrzane zachowanie młodego mężczyzny, który interesował się stojącym na poboczu drogi samochodem ciężarowym. Kręcąc się w pobliżu tira, w pewnym momencie wybił szybę w kabinie i wszedł do środka. Skradł nawigację satelitarną, telewizor, radioodtwarzacz i radio samochodowe. Zaraz po tym rzucił się do ucieczki.
Świadek tego włamania powiadomił policję, ale nie czekał na mundurowych. Skrzyknął swoich znajomych i rzucili się w pościg za złodziejem. Kiedy na miejsce dotarli policjanci z "czwórki", mężczyźni już czekali na nich z ujętym włamywaczem. Okazało się, że był nietrzeźwy, miał około promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Za kradzież z włamaniem grozi do 10 lat więzienia.