Wpadł "Tyburek", najbardziej poszukiwany zabójca [ZDJĘCIA]

Andrzej T. "Tybur", "Tyburek" wpadł w Wielkopolsce - powiedział serwisowi Policyjni.pl Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji. Gangster był poszukiwany przez specjalny zespół powołany rok temu w CBŚ.
"Tyburek" po dowiezieniu do Warszawy - zdjęcia

Gangster wpadł w Wielkopolsce. Wcześniej ukrywał się na terenie Niemiec, ale od czasu do czasu przyjeżdżał do zachodniej Polski. Policjanci z CBŚ wyśledzili go w czasie jednej z takich wizyt i zatrzymali. Sam przyznał zatrzymującym go policjantom, że to właśnie on. Aby go zatrzymać CBŚ utworzył specjalną grupę śledczych.

Policjanci zatrzymali "Tyburka" na jednej z dróg dojazdowych do Poznania. Gdy mężczyzna zatrzymał pojazd, funkcjonariusze dobiegli do niego i obezwładnili. Według Komendy Głównej Policji akcja była starannie przygotowana, ponieważ mężczyzna mógł być uzbrojony. Zatrzymany nie stawiał oporu. Był całkowicie zaskoczony.

Zapuścił brodę, zlikwidował tatuaż

Gangster zmienił wygląd. Zapuścił brodę, ufarbował włosy. Zlikwidował też tatuaże. Miał między innymi na udzie rysunek węża. Na policyjnej liście najbardziej poszukiwanych bandytów był numerem jeden. Obecnie jest przewożony do Warszawy.

"Tyburek" był poszukiwany między innymi w związku z zabójstwem w Mikołajkach gangstera z grupy wołomińskiej oraz policjanta. "Tybur" wraz z dwoma innymi bandytami oddał w tawernie "Okoń" 11 strzałów do Jacka Klepackiego. Strzały usłyszał przechodzący obok policjant Marek Cekała, policjant, który tej nocy patrolował centrum Mikołajek. Ścigał ich kilkaset metrów. Bandyci zastrzelili go.

Andrzej T. jest podejrzewany o udział w strzelaninie w klubie "Gamma" na warszawskiej Woli. Z broni maszynowej zastrzelono ówczesnego bossa wołomińskiej mafii i jego czterech żołnierzy. Był to ojciec zabitego w Mikołajkach Jacka Klepackiego, noszącego także pseudonim "Klepak".

Człowiek do wynajęcia

"Tybur" uchodzi za człowieka do wynajęcia. Nie wiadomo ile zabójstw na zlecenie ma na sumieniu.

"Tyburek" ma 37 lat. Policja oficjalnie poszukiwała go jako sprawcę dwóch zabójstw z użyciem broni.

Gangster zaczynał w drugiej połowie lat 90-tych jako żołnierz w gangu "Karola". Grupa miała na koncie liczne kradzieże samochodów, ściąganie haraczu, wymuszenia, napady a nawet zabójstwa. Jego ludzie zastrzelili przypadkowego przechodnia, przed pubem w Atrium Plaza przy ul. Jana Pawła, w Warszawie.

W serwisie policyjni.pl także: Miały sprzątać, kończyły jako prostytutki