Są zarzuty dla kolejnej osoby w sprawie zabijania psów i wyrabiania z nich smalcu w kłobuckim gospodarstwie.
Fot. Piotr Deska / AG
W takich klatkach właściele posesji przetrzymywali w sumie 28 psów. Tyle ich było 5 sierpnia. Resztę znaleziono wymordowaną
Zarzuty znęcania się i zabijania zwierząt ze szczególnym okrucieństwem usłyszała matka Agaty G. Prokuratura podejrzewa, że starsza kobieta robiła to wspólnie i w porozumieniu z córką. Obie nie przyznają się do winy. Twierdzą, że robił to ich zmarły przed trzema laty mąż i ojciec. - Prokuratura porozumiała się z placówką, która bada smalec. Zapytaliśmy, czy można określić wiek znalezionego na posesji tłuszczu. Okazuje się, że nie - wyjaśnia prokurator Romuald Basiński, rzecznik częstochowskiej prokuratury.
Śledczy sprawdzają też, czy w gospodarstwie handlowano produktami szkodliwymi dla zdrowia ludzi. By postawić taki zarzut, potrzebne jest badanie tłuszczu. Policja kłobucka nie dostała pozwolenia od komendy wojewódzkiej na przeprowadzenie kluczowej ekspertyzy. Finansuje ją częstochowska prokuratura.
- Wkrótce zapadnie decyzja, czy zabezpieczony tłuszcz zostanie oddany do badania kompleksowo, czy na razie zostanie przeanalizowany tylko jeden słoik - tłumaczy prokurator Basiński. - Badanie jest bardzo kosztowne.
Sprawa zaczęła się w lutym od prowokacji zorganizowanej przez Fundację For Animals i "Gazetę". W gospodarstwie w Brodach-Malinie kupiono butelkę smalcu reklamowanego przez gospodarzy z Kłobucka jako psi. Gdy ponad miesiąc temu policja weszła na podwórko w Brodach-Malinie, znalazła butelki z tłuszczem nieznanego pochodzenia, kilkadziesiąt zamkniętych psów, psie szczątki koło żywych czworonogów, siekierę, broń, zakrwawioną odzież, strzykawkę wypełnioną płynem z grubą igłą, krew w wirówce. Za podwórkiem odkryto kości - najprawdopodobniej psie i końskie - ze śladami po siekierze oraz wrzucone w stertę gnoju, rozkładające się psy. W trakcie przesłuchania (wtedy jako świadek) 37-letnia Agata G. przyznawała, że na jej podwórzu mordowano psy i wyrabiano z nich smalec. Mówiła, że psy dusiła na oczach innych. Policja przedstawiła jej zarzut zabicia ze szczególnym okrucieństwem co najmniej sześciu psów.