Fikcyjne stłuczki sposobem na łatwy zarobek

Czterej policjanci i b. dyrektor Centrum Likwidacji Szkół w Lublinie staną przed sądem w związku ze sprawą fikcyjnych kolizji i wyłudzanych za nie odszkodowań. Gang wyłudzał odszkodowania za szkody komunikacyjne powstałe w wyniku fikcyjnych stłuczek, w latach 2003-2004.
Prokuratura właśnie wysłała do sądu dwa akty oskarżenia w tej sprawie. Pierwszy, który trafił do Sądu Okręgowego w Lublinie obejmuje trzy osoby, w tym policjanta Jacka G. Postawiono mu m.in. zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Jacek G. odpowiada za dwa wyłudzenia (ponad 23 tys. zł i ponad 15 tys. złotych) oraz jedno usiłowanie wyłudzenia. Funkcjonariusz chce dobrowolnie poddać się karze. Zaproponował karę więzienia w zawieszeniu, zakaz pracy w policji na okres sześciu lat oraz grzywnę w kwocie 20 tys. złotych.

Drugi akt oskarżenia dotyczy 11 osób. Na ławie oskarżonych zasiądzie m.in. były dyrektor Centrum Likwidacji Szkód WARTA SA w Lublinie. Jak wynika z akt sprawy, w czasie gdy pracował jako likwidator szkód, akceptował odszkodowania za kolizje, których nie było, biorąc za to "odsyp". Jak mówi Beata Syk-Jankowska z Prokuratury Okręgowej w Lublinie, dostawał za to po 10-proc. wysokości przyznanego odszkodowania . Jacek K. ma w sumie sześć zarzutów.

Pozostali oskarżeni policjanci - Jarosław N., Mirosław C. i Sławomir B - mieli poświadczać nieprawdę w dokumentach dotyczących kolizji których nie było. Brali za to około 600 zł od sprawy. Wszyscy chcą się dobrowolnie poddać karze.