Po tym jak napadł na bank, strzelił do przypadkowego kierowcy

Dziś przed południem w Katowicach - Murckach doszło do napadu na oddział SKOK-u "Boże Dary". Złodziej, gdy otrzymał pieniądze, wsiadł na rower i odjechał. Podczas ucieczki wpadł na kierowcę i oddał w jego kierunku strzał najprawdopodobniej z broni hukowej.
- Nikt nie ucierpiał, złodziej uciekł z całą gotówką znajdującą się w placówce - napisał na Alert24 internauta Cam, który poinformował nas o napadzie.

Katowicka policja potwierdza te informacje. Do napadu doszło po godz. 10. Do oddziału SKOK-u przy ul. Samsonowicza wszedł mężczyzna w kasku na głowie. - Przedmiotem przypominającym broń zaszantażował dwie kasjerki. Zażądał wydania pieniędzy, gdy je dostał wsiadł na rower i odjechał - powiedział rzecznik katowickiej policji.

Mężczyzna podczas ucieczki wpadł na samochód osobowy. - Z auta wyszedł kierowca, żeby sprawdzić co się stało i czy auto nie zostało uszkodzone. Wtedy złodziej oddał w jego kierunku strzał. Mężczyźnie nic się nie stało. Policjanci szukali w pobliżu łuski, jednak żadnej nie znaleźli. Mężczyzna musiał się posługiwać bronią hukową, w najgorszym razie gazową - dodał rzecznik.

Na miejscu jest oddział prewencji, który zabezpiecza teren oraz policjanci z psami tropiącymi. Wiesz więcej? Masz zdjęcie? Poinformuj Alert24, 605 24 24 24, alert24@gazeta.pl

Więcej o: