Pijana matka z Tomaszowa Lubelskiego opiekująca się 2-letnią córką - sama wezwała policję. Twierdziła, że sąsiadka wszczęła awanturę. Prawda okazała się zupełnie inna.
- Dyżurny odebrał telefon z prośbą o interwencję przy sąsiedzkiej awanturze. Zgłaszająca Jadwiga B. twierdziła, że sąsiadka nie daje jej przejść przez korytarz - mówi aspirant Ireneusz Stromidło z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim.
Na miejscu policjanci ustalili, że awantura rzeczywiście była, ale kłótnię rozpoczęła zgłaszająca interwencję 29-latka, która ledwo trzymała się na nogach. Miała ponad 3 promile. Pod jej opieką znajdowało się małe dziecko. Pijana mamusia trafiła do policyjnego aresztu - grozi jej do 5 lat więzienia. Jej sprawą zajmie się też Sąd Rodzinny.