Policjanci komisyjnie spalili "maryśkę"

Nawet 150 tys. złotych, tyle wart byłby narkotyk, który można było wyprodukować z zlikwidowanej właśnie plantacji konopi indyjskich. Niestety dla "przedsiębiorczego hodowcy", cała uprawa poszła z dymem.
Przed szósta rano policjanci z komendy miejskiej w Piotrkowie Trybunalskim weszli na teren gospodarstwa rolnego we wsi w gminie Wola Krzysztoporska. W tunelu o długości 30 metrów i szerokości 10 metrów znaleźli 225 doniczek z krzakami konopi indyjskich. Rośliny osiągnęły wysokość około 1 metra. Foliowy tunel był specjalnie przystosowany do uprawy, a proces wegetacji dobrze zorganizowany.

Na miejscu policjanci zatrzymali 22- letniego piotrkowianina. Jeszcze dziś mężczyzna zostanie przesłuchany, a jutro prokuratur zadecyduje co dalej z nim zrobić. Prawo w takiej sytuacji jest jasne - za uprawę znacznych ilości konopi indyjskich grozi do 8 lat więzienia.

Według policji sprawa jest rozwojowa. Z wstępnych wyliczeń wynika, że po odpowiedniej obróbce na rynek mogło trafić około 5 kg suszu roślinnego o czarnorynkowej wartości około 150 tysięcy złotych. No właśnie, mogło, ale o godzinie 14 zabezpieczone rośliny zostały komisyjnie spalone.

To już kolejna zlikwidowana przez piotrkowskich policjantów plantacja. Na początku września zeszłego roku zlikwidowali jedną z największych w województwie łódzkim w ciągu ostatnich lat plantację konopi indyjskich. W 4 tunelach foliowych odkryli około tysiąca doniczek konopi i zatrzymali trzech podejrzanych o ich uprawę mężczyzn.

Serwis policyjni.pl poleca: Całą noc siedział w rzece uczepiony konarów



Więcej o: