W czwartek, krótko przed godz. 11, miał miejsce napad na sklep jubilerski w Rawie Mazowieckiej. Bandyci uciekli z biżuterią, ekspedientka trafiła do szpitala
Dominik Sadowski / AG
Policja
Do sklepu wszedł młody mężczyzna, zdaniem ekspedientki mógł mieć 20-25 lat. Poprosił, aby kobieta pokazała mu złoty łańcuszek. Gdy miał już w dłoni biżuterię, zaatakował sprzedawczynię. - Użył gazu, którym prysnął jej w oczy. Później wskoczył za ladę i zadał ekspedientce cios pięścią w twarz - opowiada Michał Szewczyk z komendy wojewódzkiej policji w Łodzi.
Bandyta zabrał kilka złotych łańcuszków i wybiegł ze sklepu. Tam czekał już na niego drugi mężczyzna na motocyklu. Udało im się uciec.
Ekspedientka trafiła do szpitala. Ma złamany palec i obrażenia twarzy.