W jednej z podstawówek w Białej Podlaskiej 12-latek terroryzował 8-latka. Niewiele zabrakło, by doszło do tragedii.
Fot. MARTYNA JAROSZ/ AGENCJA GAZE
Policja
8-letni dziś Patryk chodzi do pierwszej klasy. Od kilku miesięcy był systematycznie nagabywany przez starszego kolegę. 12-latek wykorzystywał niepewność przeciwnika i żądał od niego pieniędzy. Najpierw wziął 50 groszy, potem 1 zł, następnym razem zażądał 2 zł.
Pierwszoklasista był tak wystraszony, że nic nikomu nie powiedział. Gdy kilka dni temu wrócił do szkoły po chorobie, na jego drodze znów stanął agresywny 12-latek. Ale tym razem z żądaniami poszedł dalej: zażyczył sobie 100 zł. Chłopiec nie miał takich pieniędzy, został popchnięty na podjazd dla rowerów. Uderzył głową w metalową poręcz i trafił do szpitala.
Dopiero w szpitalu otworzył się przed lekarzem. - Powiedział, że został popchnięty i wtedy lekarz zawiadomił policję - mówi podkomisarz Cezary Grochowski z Komendy Powiatowej Policji w Białej Podlaskiej.
8-latek został przesłuchany w obecności rodziców i o wszystkim opowiedział. Dziś już wiadomo, że 12-letni chuligan stanie przed Sądem dla Nieletnich. - Dzieci nie zdają sobie sprawy, że żądanie pieniędzy to przestępstwo - dodaje Cezary Grochowski. Dorosłemu groziłoby za to do 12 lat więzienia - dziecko może dostać kuratora albo trafić do schroniska.