Nie wiadomo co się z nią dzieje od sześciu lat. Wtedy miała siedem lat. Zginęła lub została porwana po egzekucji wykonanej na jej matce i znajomym. Teraz policji udało się stworzyć portret Kariny po latach.
Matka Kariny Surmacz razem ze znajomym handlowała narkotykami. Oboje zostali zastrzeleni w jej mieszkaniu na warszawskim Mokotowie w styczniu 2003 roku. Dziewczynka była zapewne świadkiem egzekucji. Zaraz po tym Karina zniknęła. Najprawdopodobniej zabrał ją z mieszkania przyjaciel matki. Ale jest ścigany listem gończym i ukrywa się. Pewnie pod zmienionym nazwiskiem. Czy razem z nim jest Karina? Czy dziecko jeszcze żyje? Nie wiadomo.
Ekspert z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego stworzył, na podstawie starych zdjęć Kariny i jej matki, dzisiejszy wizerunek dziecka. Policja ma nadzieję, że dzięki temu uda się ją odnaleźć.
Dziewczynka może mieć inny kolor włosów i być grubsza lub chudsza niż na zdjęciach.
Policja prosi o kontakt osoby, które rozpoznają Karinę.
Z informacjami można dzwonić pod numery: (022) 603-11-55, (022) 603-11-22, (022) 603-11-20.