Motocyklista uderzył w busa. Zginął na miejscu

Tragiczny wypadek na trasie Wrocław - Świdnica. Kierowca motocykla podczas wyprzedzania zderzył się czołowo z busem. 27 - letni motocyklista zginął na miejscu. Na drodze utworzył się ogromny korek. Przez 5 godzin ruch był zablokowany.
Do wypadku doszło na drodze krajowej nr 35 w miejscowości Miechowice. Kierowca motocykla marki Honda wyprzedzał z bardzo dużą prędkością. Zderzył się czołowo z furgonetką. Kierowca zginął na miejscu. O wypadku poinformował nas czytelnik Grzegorz.

- Bezpośrednią przyczyną wypadku był nieprawidłowo wykonany manewr wyprzedzania. Motocyklista zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z nadjeżdżającym z przeciwnej strony Mercedesem busem - powiedział portalowi Gazeta.pl asp. Wojciech Wybraniec z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu . Dodał, że na razie nie wiadomo, z jaką prędkością jechał motocyklista. 27 - letni kierowca wyścigowej hondy pochodził z Wrocławia. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. - Ciało leżało prawie 200 m od motoru - mówi Grzegorz. Kierowca busa nie odniósł żadnych obrażeń.

- Droga z Wrocławia do Świdnicy była przez kilka godzin zablokowana. Na drodze utworzył się ogromny korek - twierdzi internauta.- W weekendy ta droga jest bardzo zatłoczona. po wypadku ruch był zablokowany przez ponad 5 godzin - dodał. Według niego w korku utknęły trzy kursy lokalnych autobusów. Policja zorganizowała objazdy przez Siedlakowice - Gniechowice.

Więcej o: