Jego łupem padały torebki przewożone w autach na przednim fotelu. Tłukł szyby i zabierał je. W końcu ktoś zapamiętał jak wygląda złodziej i stołeczni policjanci zatrzymali go.
Północnoprascy policjanci odnotowali kilka przypadków kradzieży torebek z przedniego siedzenia samochodu. Nieznany sprawca błyskawicznie wybijał szybę, w stojących w korkach, czy na skrzyżowaniach samochodach, kradł torebki z dokumentami, portfelami i telefonami. Pokrzywdzeni kierowcy nie potrafili opisać sprawcy.
Zapamiętał go jednak przypadkowy świadek jednego z napadów. Dokładnie przyjrzał się złodziejowi. Sprawa w końcu ruszyła do przodu. Kryminalni ustalili, kim jest amator torebek. Zatrzymali w mieszkaniu.
28-letni Kamil N. przyznał się do czterech kradzieży torebek. Wartość zrabowanych kierowcom rzeczy to prawie 550 złotych. Grozi mu do 10 lat więzienia.