Mongolski dyplomata w gangu przemytników

Straż Graniczna i ABW rozbiły międzynarodowy gang przemycający papierosy z Ukrainy do Polski i dalej na zachód. Trzonem grupy byli obywatele Mongolii podający się za dyplomatów, a nawet jeden prawdziwy dyplomata z ambasady Mongolii w Moskwie.
Straż Graniczna ujawniła informacje, o rozpracowywanym od sierpnia zeszłego roku gangu, trudniącym się przemytem papierosów na dużą skalę. Proceder był trudny do wykrycia, bo trefny towar przekraczał granice jako poczta dyplomatyczna. Dotychczas zatrzymano pięciu obywateli Mongolii Polaka i Gruzina, ale mogą być dalsze zatrzymania.

Nieważne paszporty, fałszywe dokumenty

Na pierwszy ślad, że dzieje się coś podejrzanego z mongolską pocztą dyplomatyczną śląscy pogranicznicy wpadli w sierpniu 2007 roku. W trakcie kontroli na przejściu w Cieszynie ujawnili, że dwóch obywateli Mongolii posługuje się unieważnionymi mongolskimi paszportami dyplomatycznymi. Okazało się też, że mają sfałszowany dowód rejestracyjny mercedesa sprintera, który rzekomo miał być własnością Ambasady Mongolii w Moskwie. A w samochodzie były jeszcze puste torby z zerwanymi plombami poczty dyplomatycznej oraz drugi komplet tablic rejestracyjnych.

Mongołowie podawali się za pracowników Ambasady Mongolii w Moskwie i utrzymywali, że wracają z Pragi, gdzie przewozili pocztę dyplomatyczną z Kijowa. Tyle, że nic o tym nie wiedziała Ambasada Mongolii. Pogranicznicy zaczęli podejrzewać, że pod przykryciem poczty dyplomatycznej mogą przemycać trefne towary.

Dyplomata przemytnik

W czerwcu 2008 roku gang zaliczył kolejną wpadkę. Na przejściu w Dorohusku pogranicznicy zatrzymali dwóch Mongołów z transportem ponad 43 tys. paczek papierosów, które przewozili jako pocztę dyplomatyczną na podstawie podrobionych dokumentów. Co ciekawe, okazało się, że jednym z kurierów, prawdziwy dyplomata, Attache Obrony w Ambasadzie Republiki Mongolii w Moskwie.

Wpadka organizatorów

We wrześniu Straż Graniczna i ABW dotarły do organizatorów przemytu. W Warszawie zatrzymana została 38-letnia obywatelka Mongolii, która współorganizowała przemyt. Razem z nią wpadł Gruzin, stały odbiorca papierosów. Przy zatrzymanych znaleziono 23 tys. paczek nielegalnych papierosów, a także fałszywe bułgarskie dokumenty oraz broń gazową i pneumatyczną.

Cztery dni później, też w Warszawie wpadli kolejni członkowie grupy: 40-letni obywatel Mongolii - jeden z głównych organizatorów procederu oraz 42-letni jego rodak pełniący w grupie funkcję kuriera.

Ostatni dotychczas zatrzymany to Polak, mieszkaniec podwarszawskich Marek. Był stałym odbiorcą papierosów. Ale rozprowadzał nie tylko papierosy. Na jego posesji funkcjonariusze znaleźli też 800 litrowych plastykowych butelek z nielegalnym spirytusem.

Straż Graniczna zapowiada, że będą kolejne zatrzymania.

Serwis policyjni.pl poleca: Zgromadził w oplu 294 litry alkoholu bez akcyzy





Więcej o: