Pedofil i seryjny morderca, Mariusz Trynkiewicz niedługo wyjdzie na wolność

Wiadomości >  Policyjni >  Archiwum
met
26.03.2012 12:20
A A A Drukuj
Mariusz Trynkiewicz siedział w więzieniu w Strzelcach Opolskich

Mariusz Trynkiewicz siedział w więzieniu w Strzelcach Opolskich (Fot. Rafał Mielnik / AG)

Został czterokrotnie skazany na karę śmierci za zamordowanie czterech chłopców. Na mocy amnestii w 1989 roku karę zamieniono mu na 25 lat więzienia. 11 lutego 2014 roku Mariusz Trynkiewicz wyjdzie na wolność. Według psychiatrów, prawie na pewno będzie zabijał.
Przypadek Trynkiewicza to klęska polskiego wymiaru sprawiedliwości - pisze w ostatniej "Polityce" Piotr Pytlakowski. Nie można zwołać nowego konsylium psychiatrów, żeby zdecydowali, czy nadal jest groźny, i zamknąć go dożywotnio w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Przed jego procesem 1989 roku poddano go badaniom psychiatrycznym. Lekarze orzekli, że nie jest chory. Jednocześnie ocenili, że w sprzyjających warunkach "z przekonaniem graniczącym z pewnością" można przewidzieć, że będzie zabijał. O tym, że może u niego powrócić imperatyw zabijania przekonani są wszyscy, którzy mieli z nim do czynienia za więziennym murem. Uważa tak między innymi psycholog sądowy, Teresa Gens, która badała go przez półtora roku.

Kurs empatii dla ofiar

Mariusz Trynkiewicz został przewieziony w styczniu, z więzienia w Strzelcach Opolskich, do Rzeszowa. Przechodzi tam kurs empatii dla ofiar. Uczy się odróżniać dobro od zła. To wszystko, co można w jego sprawie zrobić, żeby po wyjściu na wolność więcej nie zabijał.

Pewien pomysł, wybieg, zdradziła w rozmowie z "Polityką", Luiza Sałapa z Centralnego Zarządu Służby Więziennej. - Przedterminowe zwolnienie, nawet na tydzień przed upływem kary. Wtedy dostałby dozór kuratora na pięć lat - powiedziała tygodnikowi. To mogłoby, na pewien czas zmniejszyć niebezpieczeństwo, że znowu zabije.

Cztery ofiary

W 1988 roku grzybiarz znalazł w lesie szczątki trzech chłopców. Zamordował ich 26-letni nauczyciel z zawodu, mieszkaniec Piotrkowa Trybunalskiego, Mariusz Trynkiewicz. Zwabił 11-12-latków do siebie do domu, pod pretekstem, że będą mogli postrzelać z wiatrówki. Gdy jeden z chłopców powiedział, że czas zbierać się do domu, Trynkiewicz poczuł nagły niepokój. Chwycił finkę i zadał nią kilkadziesiąt ciosów. Potem poszedł do rodziców na obiad. Jak wrócił, wyniósł ciała do piwnicy. Po kilku dniach wywiózł je do lasu.

Podczas jednego z przesłuchań śledczy spytali 26-latka, czy wie coś o losie zaginionego, 13-letniego Wojtka P. "Tak, udusiłem go" odparł Trynkiewicz. Tego chłopca też zwabił obiecując strzelanie z wiatrówki. W mieszkaniu zaczął go rozbierać i obmacywać. Chłopiec próbował krzyczeć. Wtedy zatkał mu usta i zaczął dusić. Zwłoki złamał na pół, wpakował do kartonu i wywiózł do lasu.

Kara śmierci

Sąd skazał Trynkiewicza w 1989 roku, cztery razy na karę śmierci. Ale obowiązywało już wtedy, nieformalne moratorium na jej wykonywanie. Siódmego grudnia 1989 roku weszła w życie amnestia. Wszystkie wyroki śmierci zamieniono automatycznie na 25 lat więzienia. Kary dożywocia ówczesny kodeks nie przewidywał.

Podczas procesu Trynkiewicz zapytany, czy po wyjściu na wolność, znowu zapraszałby do siebie nieletnich, odparł: "tak na pewno".

Zmiana nazwiska

Kilka lat temu Mariusz Trynkiewicz próbował zmienić nazwisko, na panieńskie matki. We wniosku napisał, że po wyjściu na wolność zależy mu na dobrym funkcjonowaniu w społeczeństwie, a posiadane nazwisko, kojarzone z przestępstwem nagłośnionym przez media, z góry go dyskredytuje w społeczeństwie - informowała w 2006 roku "GW-Opole". Sąd nie zgodził się na to.

Za niespełna dwa lata Trynkiewicz wyjdzie na wolność i wtopi się w tłum. Nie wiadomo kiedy i gdzie zaatakuje. Sąd pozwolił podawać jego nazwisko, ale jak teraz wygląda, nie wiadomo. W internecie nie ma jego aktualnych zdjęć.

Tagi:

  • 1
  • 2
Komentarze (16)
Zaloguj się
  • mothra.to.ja

    Oceniono 84 razy 80

    Autorzy ustawy amnestyjnej z 1989 r. powinni stanąć przed wszystkimi możliwymi trybunałami, które wladne byłyby pozbawić ich wszelkich praw publicznych. Trzeba nie mieć za grosz wyobraźni, by seryjnemu mordercy karę śmierci zamienić na 25 lat pw, a nie na dożywocie. Dzisiaj (!!!) p. Gowinowi roi się zmiana prawa, która pozwalałaby na umieszczenie tych bandytów w zamkniętych zakładach psychiatrycznych w celu leczenia. Chciałoby się powiedzieć - lepiej późno niż wcale. Wolałabym jednak, by minister sprawiedliwości miast wsłuchiwać się w krzyk zarodków i deliberować o definicji rodziny, próbował od czasu do czasu podejmować działania zapobiegające i wyprzedzające takie przypadki, a nie w ostatnie chwili, na kolanie.

  • renifer_lopez

    Oceniono 40 razy 36

    Jedyne teraz wyjście to nasłać na niego seryjnego mordercę, aby się powiesił w celi. Inni mogli to i on może.

    Nawiasem mówiąc, niech się teraz "Gazeta Wyborcza" nie stroi w piórka cnoty zatroskanej o przyszłe ofiary tego pedofila. Środowisko polityczne związane z GW głosowało w 1989 za jak najszerszą amnestią i to w jak najbardziej liberalnej formie. Na wszelkie próby, aby amnestia nie była aż tak szalona reagowano wówczas oburzeniem i wrzaskiem. Stenogram płomiennego przemówienia w Sejmie ówczesnego posła Michnika (dziś naczelnego "Wyborczej"), pełne wyrozumiałości i współczucia dla patologicznych morderców, jest do przeczytania w archiwum sejmowym. Po tej amnestii wypuszczeni w takiej masie bandyci dokonali natychmiast kilkunastu drastycznych zabójstw. Do tej pory środowisko Adam Michnika i późniejsza Unia Wolności mają to na sumieniu.

  • Oceniono 36 razy 34

    W1988 roku byłem w Piotrkowie. Szukano wtedy tego zbrodniarza. Milicja chodziła w dużych grupach po lasach obok sztucznego zalewu, szukając ofiar. W mieście panowało poruszenie, szczególnie, gdy okazało się, że to miejscowy nauczyciel. Ale mniejsza o to. Ważne, że tacy zbrodniarze nie mają prawa wyjść na wolność w żadnym wypadku, bo zabicie kilku dzieci to nie zabawa z wymiarem sprawiedliwości, ale coś, za co sprawca nigdy nie powinien być wypuszczony. Jeśli nie da się w więzieniu, to w zamkniętym oddziale psychiatrycznym dla przestępców. Nie ma innej drogi. A inną kwestią jest ukaranie tych, którzy karę śmierci zamienili na 25 lat, nie na dożywocie.

  • stan-1

    Oceniono 33 razy 33

    Kto osądzi tych prawników co produkują buble prawne nie przewidując konsekwencji? Czas Temidzie kupić okulary by widziała ten burdel robiony przez prawników.

  • Oceniono 41 razy 23

    Acha - będzie zabijał prawie na pewno. No to powinien zacząć od dzieci tych liberałów którzy zniszczyli wymiar sprawiedliwości likwidując karę śmierci. Nie życzę im oczywiście tego - ale to było by zgodne z poczuciem społecznej sprawiedliwości. Skończyło by się wykręcanie tego co proste i oczywiste. Wielu by błyskawicznie przejrzało na oczy i biegusiem ewakuowało się z Matrixa Politycznej Poprawności >!>!>!>!>!>!>!>!

  • justin2312

    Oceniono 25 razy 19

    Zboczeńcy polityczni chronią zboczeńców, nic więcej nie przychodzi na myśl !

  • Oceniono 16 razy 16

    wiem, że prawo ma prawo znaczyć ale czegoś nie rozumiem Państwo które ma chronić obywatela ma zapewnić że nasze dzieci mogą spokojnie chodzić do szkoły w majestacie prawa wypuszcza kogoś o kim lekarze wypowiadają się że będzie zabijał. Powiem więcej ten ktoś nawet sam to mówi (może to jest jakaś podstawa do zatrzymania jako planowanie czynu zabronionego) więc czegoś nie rozumiem, dlaczego ja mam się bać że on może być moim sąsiadem że spotka moje dziecko ??? Czy w tym kraju wszystko musi dziać się za późno ? Za późno ktoś pomyśli, za późno lekarze przyjmują swoich pacjentów za późno przyjeżdża policja w gdańsku, kurde czy ludzie którzy czują, że byli do czegoś powołani lekarze prawnicy policjanci itd. nie mogą pomyśleć zanim coś się stanie tylko ciągle słyszę, powołano zespół, który ma wyjaśnić jakaś tragedie. oby w tym przypadku tak nie było, jest jeszcze czas, jeszcze można coś zrobić

  • opolanin7591

    Oceniono 15 razy 15

    Może nie powinienem tak pisać,ale bezczelność , arogancja ,chamstwo władzy jest tak wielkie ,że gdyby ten zboczeniec zgwałcił żonę posła,to może by coś drgnęło w prawie.Gdyby pijany kierowca połamał nogi posłowi.
    Gdyby Amber Gold oszukał posła---o,przepraszam tu jest pełna współpraca i parasol ochronny

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX