To sędzia ujawniła Jackowi T. nazwisko świadka, który rozpoznał w nim podpalacza

met
23.02.2012 , aktualizacja: 23.02.2012 15:36
A A A Drukuj
Mężczyzna podpalił samochody zaparkowane w centrum Warszawy Fot. Agencja Gazeta/policja Mężczyzna podpalił samochody zaparkowane w centrum Warszawy
Sędzia na posiedzeniu w sprawie aresztu dla podpalacza samochodów w centrum Warszawy ujawniła nazwisko świadka, który go rozpoznał - dowiedział się RMF FM. Według stacji nie miała prawa tego zrobić.
Podejrzany miałby prawo poznać nazwisko świadka, gdyby znalazło się ono we wniosku o areszt. Z wnioskiem ma prawo się zapoznać zarówno oskarżony, jak i jego adwokat. Ale tam go nie było - donosi RMF FM. Mimo to sędzia Iwona Konopka ujawniła na posiedzeniu nazwisko świadka.

Jak dowiedziało się Radio Zet, świadkiem jest kobieta. Według stacji policja zlokalizowała też telefon komórkowy Jacka T. w rejonie podpaleń samochodów na podstawie informacji z nadajników BTS. Podejrzany został także poddany badaniu na wariografie, którego wyniki będą znane za kilka dni. Według informacji Radia Zet najsłabszym dowodem są nagrania z monitoringu, na których postać podpalacza nie jest wyraźna.

O tym, że podejrzany o podpalenia 24-latek zna nazwisko osoby, która go rozpoznała, pisaliśmy już wczoraj. Ale nie było wiadomo, skąd je zna.

Policja zadbała o to, żeby podejrzany Jacek T. nie poznał personaliów osoby, która go zidentyfikowała. Okazanie odbyło się przez lustro weneckie. Świadek nie ma ochrony, choć może istnieć zagrożenie ze strony przebywającego na wolności podpalacza - informuje RMF FM. Sędzia, ujawniając nazwisko świadka, jednocześnie nie wsadziła za kratki podejrzanego. Zastosowała wobec Jacka T. jedynie dozór policyjny. 24-latek już wcześniej podpalał auta. Postawiono mu zarzuty podpalenia dziewięciu samochodów w Śródmieściu i Ursusie w kwietniu 2011 roku. Jacek T. jest synem znanego warszawskiego adwokata. Nie przyznał się do podpalenia.

"To się nie mieści w głowie"

Wczoraj decyzję o wypuszczeniu na wolność Jacka T. ostro skrytykował prof. Piotr Kruszyński z Instytutu Prawa Karnego. Według niego wobec podejrzanego należało zastosować tzw. areszt prewencyjny, bo istnieje realne zagrożenie, że będzie dalej podpalał. - Co on musiałby zrobić, żeby tak się stało? Zabić 10 osób, żeby przekonać sąd, że jest niebezpieczny? Mnie się to po prostu nie mieści w głowie - komentował TVN 24 Kruszyński. Jego zdaniem prokuratura powinna złożyć zażalenie na decyzję sądu.

Będzie zażalenie

- Prokuratura zdecydowała, że złoży zażalenie na tę decyzję sądu. W naszej opinii istnieje bowiem ryzyko, że podejrzany będzie próbował wpływać na świadków, którzy złożyli zeznania w tej sprawie, i mataczyć w śledztwie. Podejrzany na pewno z imienia i nazwiska zna osobę, która go rozpoznała w trakcie okazania. Areszt uzasadniony jest też karą, która grozi za zarzucony Jackowi T. czyn - do 10 lat pozbawienia wolności - powiedział Dariusz Ślepokura z warszawskiej prokuratury okręgowej.

Jak dodał, zażalenie powinno zostać przesłane do sądu w najbliższych dniach. - Prokurator ma na to siedem dni - dodał.

Do serii podpaleń samochodów doszło w sobotę wieczorem w okolicach ulic Oleandrów, Nowowiejskiej i Natolińskiej. Siedem samochodów spłonęło doszczętnie, a trzy częściowo. Policja zatrzymała Jacka T. na podstawie nagrań monitoringu i zeznań świadków. Prokurator postawił mu zarzut wywołania pożaru, który "zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach".

Według RMF FM policja wraca do umorzonych postępowań w sprawie podpaleń samochodów w Warszawie. Możliwe, że niektóre mogą być dziełem Jacka T.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    69 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (630)

  • copy123

    Oceniono 358 razy 352

    UJAWNIENIE NAZWISKA - FAKT, PRZEGIĘCIE :( ale ja siedziałem jako świadek twarzą w twarz z 6 facetami bez szyi, którzy byli ścigani listem gończym i prawie zabili mi sąsiada, a ja byłem jedynym świadkiem!
    A na rozprawie w obecności oskarżonych musiałem się przedstawić z imienia i nazwiska, podać swój adres, miejsce pracy i wiek!!!
    I NIKT się tym nie przeją :( a jak prosiłem policję o ochronę, to mi powiedzieli, że jak mi coś będzie grozić, jak ktoś mnie będzie śledził, a w domyśle: jak mnie ktoś zamorduje, to dopiero wtedy mi ewentualnie pomogą.
    NIGDY WIĘCEJ NIE PODAM SWOICH DANYCH JAK BĘDĘ WZYWAŁ POLICJĘ! I WAM TEŻ TO RADZĘ!

    Pokaż starsze odpowiedzi (10)

    • xerathus

      Oceniono 22 razy 22

      @copy123 Święte słowa. Moje nazwisko pojawiło się w kontekście internetowego przekrętu, z którym nic nie miałem wspólnego. Grzecznie poszedłem na policję zgłosić sprawę i od dwóch lat jestem cyklicznie zapraszany na sprawy w całej Polsce. Nic nie wiem, do sprawy nic nie wnoszę, ale jakiś debil przesłał moje zeznania w świat i co rusz muszę pisać o pomoc sądową w postaci przesłuchania świadka w miejscu zamieszkania...
      Najbardziej rozwalił mnie policjant, który (sic!) na maszynie do pisania spisywał notatkę. Jak usłyszał gdzie pracuję, to stwierdził, że zazdrości, bo też tam składał podanie, ale go nie przyjęli..... Niech żyje profesjonalizm.

    • brzydzesiepisu

      Oceniono 8 razy 6

      @pan_czajnik
      A co? Z autopsji znasz, że to niemiłe?

    • dyrdymalista

      Oceniono 1 raz 1

      @porterneon
      Imponujace. Głęboka wiedza teoretyczna wprost z Super Ekspresu.

  • eellmmoo

    0

    www.facebook.com/profile.php?id=100000836842303#!/permalink.php?story_fbid=356864911001301&id=100000333862369
    Jacek Tomczak tłumaczy sie na facebook'u

  • simonh

    Oceniono 5 razy 3

    Wywalić taką sedzię na zbity pysk ! Ta baba nie nadaje sie do sprawowania tego odpowiedzialnego zawodu ! Jej nieodpowiedzialność może spowodowac nieobliczalne skutki.

  • s-w-z

    Oceniono 3 razy 1

    Może dziennikarzom udałoby się ustalić czy np. pani sędzia nie studiowała na tym samym roku z tatuśkiem tego typa. Czy w jakiś inny sposób nie są powiązani. Instytucja prokuratury i sądu sięga dna!

    • w-al

      0

      @s-w-z

      Tworzą "związek partnerski"

      Helu, więcej heeelu!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX