Samochód terenowy wjeżdża na rampę, na której brzegu stoi operator kamery. Terenówka zbyt wcześnie skręca i spycha mężczyznę z rampy. Ten wpada na stojącego niżej operatora. Obaj przewracają się. Auto jedzie wprost na operatora, który stał obok rampy. Mężczyzna znika pod samochodem, ale między kołami. Terenówka zatrzymuje się. Wtedy operator wydostaje się spod samochodu, łapie kamerę i wraca do pracy. Terenówka odjeżdża.
Nie wiemy gdzie doszło do wypadku. Sądząc po języku, w jakim mówią ludzie, gdzieś w Rosji.