Fot. policja'Zgrabna kobieta?, którą spotkał na randce
Pewien student na portalu randkowym szukał "zgrabnej kobiety". Zgłosiła się. Rozmawiał z nią nawet przez telefon. Tylko, jak nadszedł czas randki, w umówionym miejscu spotkał dwóch drabów, którzy go pobili i okradli.
Szukał na portalu randkowym przygody ze "zgrabną kobietą". Po pewnym, czasie na jego ogłoszenie ktoś odpowiedział. Podał się za "zgrabną kobietę". Student zanim się umówił, poprosił o zdjęcie i kontakt telefoniczny. Zdjęcie mu się spodobało, a rozmowa telefoniczna nie wzbudziła w nim podejrzeń. Umówili się obok działek przy ulicy Nieświeskiej na warszawskiej Pradze Północ.
Student stawił się na spotkanie, ale na miejscu zastał, zamiast kobiety, dwóch mężczyzn. Rzucili się na niego, pobili, zabrali komórkę i pieniądze.
Policjanci ponad miesiąc szukali napastników. W końcu namierzyli dwóch 17-latków, Marcina K. i Adama P. To oni go napadli a wcześniej podszywali się pod kobietę. Zdjęcie, które mu wysłali, znaleźli w internecie. A co z rozmową telefoniczną? O to napastnicy poprosili swoją 15-letnią koleżankę. Ona też została zatrzymana.