Podrywał jego kobietę, potem odrąbał mu palce. Ofiara zmarła

To miały być zwykłe odwiedziny u kolegi. Andrzej M. nadużył jednak gościnności i zaczął podrywać konkubinę znajomego. Doszło do bójki, podczas której M. odrąbał palce swojemu przeciwnikowi. Ofiara zmarła.
Andrzej M. przyszedł do w odwiedziny do kolegi mieszkającego na warszawskich Bielanach. Miał zostać u niego na noc. Niestety, spotkanie przybrało nieoczekiwany obrót, kiedy M. zaczął podrywać konkubinę znajomego.

Przyjaciele zaczęli się kłócić, szarpać, a w końcu bić. W pewnym momencie gospodarz poszedł po siekierę. 34-letni Andrzej M. wyrwał mu ją jednak z rąk i odrąbał koledze dwa palce. Po wszystkim poszedł do znajomego, który mieszkał piętro niżej. Chwilę później dowiedział się, że jego ofiara nie żyje i wezwał policję.

Policjanci natychmiast przyjechali na miejsce i zatrzymali Andrzeja M. Mężczyzna usłyszał zarzut uszkodzenia ciała, za co grozi mu do pięciu lat więzienia. Przyczyny zgonu ofiary ustali sekcja zwłok.

Więcej o: