Dwudziestolatek ze Świdnika przyszedł zdawać egzamin na prawo jady mając 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Nie zdał. Egzaminator zauważył, że kursant jest nie w formie.
Fot. AG
Nauka jazdy
Egzamin teoretyczny miał zdany. Pozostało mu zdać praktykę. Szczęśliwie nie zdążył wyjechać na miasto. W trakcie części zdawanej na placu egzaminator poczuł od niego alkohol. Przerwał jazdę i wezwał policję żeby sprawdziła stan kursanta. Okazało się, że ma 1,2 promila.
Dwudziestolatek trafił na komisariat. Okazało się, że wczoraj miał urodziny... Swoją drogą nieźle się bawił, skoro o 14.00 miał jeszcze taki wynik.