Do tego niecodziennego napadu doszło wczoraj w Lublinie. Do placówki banku przy ul. Lubartowskiej wszedł mężczyzna i podszedł do jednej z pracownic. W pewnej chwili wyciągnął z kieszeni łyżeczkę i przystawił ją jej do gardła, żądając wydania pieniędzy. Pomysłowy przestępca najprawdopodobniej miał nadzieję, że pracownice banku pomyślą, iż owa broń to nóż.
Na szczęście obie znajdujące się w placówce kobiety zachowały zimną krew i wszczęły alarm, który spłoszył napastnika.
Policjanci na podstawie opisu pracownic banku sporządzili portret napastnika. To mężczyzna w wieku około 40-45 lat. Ma około 165-170 cm wzrostu. Włosy blond, krótkie, lekko falowane.
Wszystkie osoby, które być może były świadkami tego zdarzenia, bądź rozpoznają napastnika policja prosi o kontakt pod numerem 997.