Projekt zakłada uruchomienie całego systemu alarmowego opartego na telefonii GSM. Wiadomości z ostrzeżeniami mają docierać do wszystkich osób znajdujących się na zagrożonym obszarze, niezależnie od sieci, w której pracuje ich komórka. System będzie się opierał na technologii Cell broadcast system, która rozsyła informacje przypominające smsy do wszystkich telefonów znajdujących się w zasięgu danej stacji BTS, czyli masztu telekomunikacyjnego. Sama technologia, nie jest nowa, ale do tej pory była wykorzystywana w Polsce tylko do wyświetlania na ekranie telefonu informacji o najbliżej położonych nadajnikach. Z reguły ograniczało się to do podania nazwy miejscowości.
Dzięki przygotowywanej ustawie już niedługo możliwości tego systemu mogą być wykorzystywane do informowania ludności o nadchodzącym niebezpieczeństwie. - Mówimy tu między innymi o zagrożeniach pogodowych, cywilizacyjnych, wynikających z przemysłu zagrożeniach chemicznych i radiologicznych - wymienia dyrektor Biura ds. Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej Waldemar Maliński.
Wprowadzenie nowego systemu ostrzegania jest konieczne, bo jak dodaje dyrektor Maliński dzisiaj przekazywanie ludziom informacji o zagrożeniach stwarza duże problemy. Na przykład syreny alarmowe, które sprawdzają się w miastach, na wsi - gdzie
domy są rozproszone - mogą nie zdać egzaminu. Poza tym SMSy mają jeszcze jedną zaletę. Za ich pomocą można przekazać nie tylko informację o rodzaju zagrożenia, ale również wskazówki co do tego, jak w danej sytuacji należy się zachować.
Ustawa na czas pokoju Powiadomienia to tylko jeden element projektu ustawy, która generalnie ma zrewolucjonizować zasady ochrony ludności w sytuacjach kryzysowych. A jak mówią twórcy projektu, rewolucja jest potrzebna. - Obecnie funkcjonujemy w oparciu o ustawę o powszechnym obowiązku obrony z 1967 roku - mówi radca Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej Stanisław Gacek. Nowa ustawa jest przygotowana, pod kątem dzisiejszych niebezpieczeństw, związanych z kataklizmami, awariami itp. Podczas gdy ustawa, która dziś obowiązuje była pisana na czas wojny, kiedy funkcjonował Układ Warszawski.
Nowa ustawa zupełnie zmienia sposób funkjonowania ochrony ludności. Projekt zakłada decentralizacje całego systemu. O organizacji pomocy w danej gminie będą decydowały władze lokalne. Bo - jak mówią twórcy projektu - gmina gminie nierówna i to właśnie lokalne społeczności najlepiej wiedzą jak działać skutecznie na swoim terenie.
W serwisie policyjni.pl także: Terroryzował i gwałcił nieletnie [ZDJĘCIA]