"Nie masz kasy oddaj dom" [WIDEO]

met, PAP
18.09.2009 , aktualizacja: 18.09.2009 14:22
A A A Drukuj
Broń znaleziona przy lichwiarzach Fot. policja Broń znaleziona przy lichwiarzach
Policjanci z łódzkiego Centralnego Biura Śledczego rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która zajmowała się tzw. lichwą i wymuszeniami rozbójniczymi. Zatrzymano pięć osób, w tym 56-letniego szefa gangu.
Broń znaleziona przy lichwiarzach
Fot. policja
Broń znaleziona przy lichwiarzach
Rozpracowywanie grupy trwało od 2007 roku. Wówczas policjanci otrzymali informację, że na terenie Łodzi funkcjonuje gang, który pożycza pieniądze na tzw. lichwę. Jak ustalono, na czele grupy stał 56-letni mieszkaniec Łodzi Andrzej J. ps. "Krojczy". Ten bezrobotny mężczyzna działał w branży parabankowej od początku lat 90. i z "lichwy" uczynił sobie stałe źródło dochodu.



Pożyczki nie do spłacenia

Ponieważ tego rodzaju działalność przynosiła duże zyski "Krojczy" - według policji - wciągnął do niej kilka innych osób i zbudował zorganizowaną grupę przestępczą. Lichwiarze pożyczali pieniądze na wysoki procent. Ich klientami byli głównie biznesmeni, którzy popadli w tarapaty finansowe. - Wówczas zgłaszali się do podejrzanych i pożyczali sumy sięgające nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. W zamian musieli oddać kwoty czasami nawet czterokrotnie wyższe niż zaciągnięta pożyczka - wyjaśniła rzeczniczka łódzkiej policji Magdalena Zielińska.

Większość kredytobiorców nie była w stanie zwrócić takich pieniędzy. Według policji gangsterzy wymuszali ich zwrot groźbami; byli brutalni i bezwzględni. Zastraszali swoich dłużników, bili ich, a także zabierali im nieruchomości, samochody i łodzie motorowe.

W ciągu ostatnich dni policjanci z CBŚ zatrzymali 56-letniego szefa gangu oraz jego czterech współpracowników - łodzian w wieku od 37 do 49 lat i 40-letniego mieszkańca Warszawy.

Mogą posiedzieć 10 lat

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Jak powiedział jej rzecznik Krzysztof Kopania, podejrzanym przedstawiono zarzuty dotyczące lat 2005-2008. Szef gangu Andrzej J. usłyszał w sumie osiem zarzutów. Odpowie za kierowanie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pobicia, wymuszenia rozbójnicze, wyzyskiwanie krytycznego położenia biznesmenów, przywłaszczenia i groźby karalne.

Podobne zarzuty przedstawiono pozostałym podejrzanym. Czterech z nich trafiło już do aresztu. Wszystkim grożą kary do 10 lat więzienia.

Podczas przeszukań policjanci znaleźli u podejrzanych trzy sztuki broni, w tym karabin z okresu II wojny światowej i odzyskali samochód, który został zabrany jednemu z pokrzywdzonych. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono mercedesa wartego 70 tys. zł, 13 tys. zł w gotówce oraz zabytkowy obraz.

Według policji możliwe są kolejne zatrzymania w tej sprawie.

W serwisie policyjni.pl także: Zobacz rajd pijanego po ulicach Olsztyna [WIDEO]



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos