Policja podsłuchiwała jak Izabela i Grzegorz handlowali narkotykami. Jest akt oskarżenia

29.09.2014 18:25
Narkotyki

Narkotyki (fot. Komenda Wojewódzka Policji w Gorzowie)

Małżeństwo i ich znajomy kurier z zarzutami za handel oraz trzech mężczyzn z zarzutami za posiadanie narkotyków - to efekty śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Gorzowie.

Podyskutuj z autorem tekstu. @KamilSialkowski na Twitterze



Na trop tej grupki policjanci z wydziału narkotykowego gorzowskiej komendy wpadli pod koniec ubiegłego roku. Przy okazji dochodzenia w zupełnie innej sprawie. Śledczy dostali zgodę sądu na założenie podsłuchów w telefonach 34-letniego Grzegorza H. i jego 41-letniej żony Izabeli. I wszystko dostali jak na tacy. Trzy miesiące w zupełności wystarczyły, by rozpracować cały mechanizm działania przestępców z Gorzowa.

Narkotykowa para

Małżeństwo H. zatrzymano na początku marca. Zgromadzony przez policjantów materiał pozwolił na postawienie im w sumie po sześć zarzutów. Za działanie wspólnie i w porozumieniu w celu wprowadzenia do obrotu znacznych ilości narkotyków. Para z Gorzowa zrobiła z tego sposób na życie i całkiem spory zarobek. Na trzy miesiące sąd zamknął ich razem, a jednak osobno w areszcie śledczym.

Prokuratura ustaliła, że Grzegorz i Izabela sprzedawali narkotyki co najmniej od kwietnia 2013 r. (tyle udało się im udowodnić). W sumie w tym czasie wprowadzili na czarny rynek po kilogramie marihuany i amfetaminy.

Jak wyliczyli policjanci, wartość towaru to w sumie ok. 100 tys. zł.

Była współpraca, są "zawiasy"

- Oboje przyznali się do winy, od początku postępowania składali dość obszerne wyjaśnienia, współpracowali z prokuraturą - mówi "Wyborczej" prok. Katarzyna Pokorska z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Postawa podczas przesłuchać niewątpliwie zadziała na ich korzyść. Za przestępstwo, za które można trafić do więzienia nawet na 12 lat, dostaną karę w zawieszeniu. O taki wymiar zawnioskowała do sądu gorzowska prokuratura.

Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, małżonkowie byli jedynie pośrednikami. Sami kupowali towar od dilera z Gorzowa. Ten wątek został wyłączony z tego postępowania, jest nowe śledztwo. Na tym etapie śledczy nie podają nawet inicjałów dilera. Wiemy, że jest po trzydziestce i na starcie ma co najmniej dwa zarzuty za sprzedaż narkotyków Grzegorzowi H.

Mieli swojego kierowcę

Jak działo małżeństwo? Miało grupę "stałych klientów" i własnego kuriera. Łukasz L., 33-latek z Gorzowa, był kierowcą H. Wspólnie z Grzegorzem jeździli z towarem po mieście. W "dobrą noc" potrafili przejechać więcej kilometrów niż niejeden gorzowski taksówkarz.

"Wyborcza" ustaliła, że zarobek małżeństwa H. za jedną transakcję nie był porażający. W aktach śledztwa można wyczytać, że działkę marihuany kupowali za 23 zł i odsprzedawali za 28 zł.

Mieszkali w centrum Gorzowa. Sąsiedzi o wszystkim wiedzieli. - Ale nikt nic nie mówił, dopóki się policjant nie zapytał. Jak w większości takich spraw. Ludzie się boją, wolą milczeć i udawać, że nic nie widzą - opowiada mi jedna z osób zaangażowana w śledztwo.

Trzech ich klientów udało się namierzyć. To mężczyźni w wieku 32 i 33 lat. Dobrowolnie poddali się karze. Skończyło się tylko na grzywnach.

Dziennikarze Gazety Wyborczej bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!



Komentarze (83)
Policja podsłuchiwała jak Izabela i Grzegorz handlowali narkotykami. Jest akt oskarżenia
Zaloguj się
  • krawiec6661

    Oceniono 319 razy 271

    Mojego przyjaciela ostatnio aresztowali za produkcję i sprzedaż marihuany. To było na użytek własny i małej siatki znajomych. Doniósł uprzejmie sąsiad. Też pewnie będzie o tym gdzieś artykuł, jak to dzielna policja zlikwidowała groźnego bandytę. A to w zasadzie najbardziej przyjazny i pokojowy człowieka jakiego znam. Teraz ma zniszczone życie, z powodu hodowania sobie kilku roślinek. Nie można ufać nikomu, miły sąsiad na was doniesie np. kiedy nie spełnicie jego zachcianki, potem jeszcze napiszą na portalach że bohater.

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 146 razy 122

    Jestem zdeklarowanym przeciwnikiem legalizacji narkotyków, ale myślę że obecny stan prawny trzeba jakoś zmienić, przynajmniej w odniesieniu do marihuany. Może nie zaraz pełna legalizacja i wolny handel, ale coś co pozwoli dorosłym ludziom świadomym swoich decyzji korzystać z maryhy w sposób bezpieczny dla innych. W tej chwili i tak ci co chcą palić to palą, bogaci się na tym tylko mafia, a policja zamiast dbać o nasze bezpieczeństwo angażuje swoje cenne zasoby na ściganie tego typu "przestępstw" (sprawa podobna z "pijanymi" rowerzystami - efekt histerii i przykład na głupotę politycznej poprawności).

  • admcanarisfanclubpoland

    Oceniono 109 razy 105

    Jak by handlarze narkotykow sprzedawali raz na 1.5 roku 1kg ziola i tyle samo amfetaminy to by im nie starczylo na oplaty….
    Interes byl by dochodowy jak sprzedawali by taka ilosc tygodniowo przez 17msc….
    Niewiem kto pisze takie artykuly w waszej gazecie ale najwyrazniej musicie zatrudnic kogos kto bedzie je sprawdzal merytorycznie przez wypuszczeniem tego w siec.
    Policjanci zamiast zalozyc podsluch samorzadowcom krecacym lody na ustawianych przetargach relaksacyjnie zgarneli malzenstwo na 2 kg towaru angazujac w to srodki przekraczajace realna wartosc zatrzymanej kontrabandy….
    Wystawiam ocene mierna.

  • dlaczego_jaa

    Oceniono 107 razy 103

    A mogli się uczyć... W seminarium..., założyć Stella Maris, drapnąć 160mln zł (które to obecnie nie wiadomo gdzie się znajdują), po 13latach od popełnienia czynu pójść na ugodę z prokuratorem, wpłacić 55tys lub 120tys. zł grzywny i dostać jakieś symboliczne wyroki w zawiasach. ...ale nie, lepiej gonić marihuanę i zarabiać 5zł na woreczku :)))

  • bezebubol

    Oceniono 83 razy 79

    Kolejni niewinni ludzie zrobieni przez chore państwo kryminalistami....
    A połowa posłów,sędziów,policjantów też pali,wciąga i chodzi do burdeli...
    Ech ta średniowieczna hipokryzja,rzygać się chce!

  • jestemzalegalem

    Oceniono 92 razy 78

    Tylko podsłuchy i konfidenci. Tak działa polska policja do spraw narkotykowych.

  • franklucas

    Oceniono 75 razy 69

    I co w tym złego?? Po prostu biznesmeni:) Woleli zrobić coś co da im godne życie a nie kraść czy pracować za 1500zł i gó... z tego mieć jak większość Polaków prowadzących wegetacyjny tryb życia czekając na zbawienie. Gratuluje odwagi może kiedyś prawo się zmieni i doceni ludzi przedsiębiorczych. Czy ci ludzie nakłaniali kogoś siłą do kupna?? NIE więc czemu ich karać zamykać co złego oni zrobili?? Polskie prawo to kpina. Nie ma już dilerów pod szkołami rozdającymi pierwsze działki za darmo. Są za to dorośli ludzie pracy, którzy mają rodziny firmy są lekarzami, prawnikami, przedsiębiorcami a zarazem są konsumentami np. marihuany i gó... powinno obchodzić państwo co ja robię w swoim domu!! Czemu nie mogę palić sobie marihuany??? Przecież mam żonę dzieci jestem po 30stce. Dzięki że są jeszcze ludzie jak Ci państwo którzy biorą na siebie odpowiedzialność sprzedaży i pomagają nam konsumentom w kupnie trawki....bo państwo oferuję mi tylko piwo i wódkę która zabija. Nie dziękuję wole kupić trawkę od "groźnego dilera - kryminalistę".

  • totajemnica

    Oceniono 61 razy 47

    ah te nielegalne podsluchy... czasem jednak bywaja legalne!

  • vegeta_x

    Oceniono 55 razy 45

    Szkoda ludzi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje