3,5-miesięczny Denis z Zabrza w ciężkim stanie. Ojciec chłopca aresztowany

22.03.2014 10:12

Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Ojciec 3,5-miesięcznego chłopczyka z Zabrza, który w ciężkim stanie trafił do szpitala ze śladami pobicia, został aresztowany. Wcześniej zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu postawiła mu prokuratura.
Informację o aresztowaniu na trzy miesiące 42-letniego mężczyzny potwierdził w sobotę rzecznik zabrzańskiej policji Marek Wypych. Sąd zebrał się na posiedzeniu w tej sprawie w piątek po południu.

"Rokowania są bardzo niepewne"

Wcześniej prokurator przesłuchał zatrzymanego w tej sprawie ojca. Jak informowała szefowa Prokuratury Rejonowej w Zabrzu Joanna Kosińska, mężczyzna złożył obszerne zeznania, nie przyznając się do winy. Prokurator postawił mu zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - realnie zagrażającego życiu, za co może grozić do 10 lat więzienia.

Zarzut postawiono m.in. na podstawie wstępnej opinii biegłego określającej charakter obrażeń dziecka. Prok. Kosińska sygnalizowała, że w postępowaniu konieczne będzie jeszcze jej uzupełnienie, wypowie się m.in. neurolog.

Zabrzańska prokuratura bada sprawę pod kątem znęcania się nad dziećmi - 3,5-miesięcznym Denisem i jego siostrą bliźniaczką, u której zdiagnozowano lżejsze obrażenia. Chłopiec jest leczony w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Doznał urazu ośrodkowego układu nerwowego. Miał też nieduży podskórny krwiak okolicy ciemieniowo-czołowej.

Katowiccy lekarze sygnalizowali, że w jego przypadku rokowania są "bardzo niepewne". Jak mówili, chłopiec został zaintubowany i podłączony do respiratora ze względu na niewydolność oddechową, co świadczy o ciężkim uszkodzeniu ośrodkowego układu nerwowego. Podano mu leki utrzymujące go w stanie śpiączki farmakologicznej.

Matka w tym czasie przebywała za granicą

Lekarze nie diagnozowali przyczyn obrażeń. Relacjonowali natomiast m.in., że w opisie po badaniu radiologicznym znalazło się sformułowanie, że zdiagnozowane objawy w ośrodkowym układzie nerwowym chłopca mogą świadczyć o tzw. urazie nieprzypadkowym.

Siostra bliźniaczka Denisa, u której także znaleziono obrażenia, trafiła do Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Zabrzu. Tamtejsi lekarze informowali, że dziewczynka jest w stanie dobrym, m.in. przyjmuje samodzielnie pokarm. Przewidywali szybkie wypisanie jej ze szpitala.

Pierwszą informację o podejrzeniu popełnienia przestępstwa policjanci otrzymali we wtorek późnym wieczorem od lekarzy ze szpitala w Zabrzu. Trafił tam 3,5-miesięczny niemowlak z obrażeniami głowy. Dziecko zostało przewiezione do szpitala z przychodni lekarskiej, gdzie zgłosili się z nim ojciec i babcia. To właśnie babcia w trakcie odwiedzin u swoich bliskich zauważyła, że dziecko ma niepokojące drgawki i to ona miała namówić swojego zięcia do zgłoszenia się do lekarzy.

Chłopczyk ostatecznie trafił do szpitala w Katowicach. Kiedy lekarze udzielali mu pomocy, policjanci dotarli do babci, która zaopiekowała się siostrą bliźniaczką hospitalizowanego niemowlaka. Mundurowi stwierdzili, że dziewczynka także ma obrażenia ciała. Wezwano pogotowie ratunkowe, które przewiozło dziewczynkę do szpitala w Zabrzu.

Bliźnięta w ostatnich tygodniach były pod opieką ojca, ich matka w tym czasie przebywała za granicą. Wróciła do Zabrza, gdy dowiedziała się, że jej dzieci trafiły do szpitala.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Komentarze (52)
3,5-miesięczny Denis z Zabrza w ciężkim stanie. Ojciec chłopca aresztowany
Zaloguj się
  • dr.remix

    Oceniono 312 razy 260

    Ciekawe czy jest tu statystycznie istotna korelacja: któryś już raz w przypadku znęcania się nad dzieckiem mamy takie imię jak Denis czy Nathan. Jak ktoś w Polsce daje dziecku na pierwsze Denis, Nathan albo Crystal to od razu urzędnikom powinna się zapalic czerwona lampka.

  • dante_waw

    Oceniono 189 razy 155

    Znowu jakis Denis albo Brajan, dziecko z marginesu z imieniem z opery mydlanej.... pobite

  • bitrex

    Oceniono 142 razy 134

    Powinien dostać nie 10, a 30 lat i nie w więzieniu, ale w kamieniołomach za kromkę chleba i szklankę wody dziennie. Czemu podatnicy mają utrzymywać takie... niewiadomoco (człowiekiem nazwać trudno, zwierzęciem - tym bardziej)? Niech się sam utrzymuje, jednocześnie odbywając karę - kara powinna być nieprzyjemna i uciążliwa, a nie 10-letnie wczasy z kompem, książkami i tiwi.

  • alex1w

    Oceniono 123 razy 97

    Niektórzy mężczyźni powinni być zawczasu kastrowani i niech mi ktoś powie, że nie?
    Niektórzy zaznaczam...

  • stanislawperkoz

    Oceniono 114 razy 88

    przechlapane imię....dzieciak z takim imieniem ma na starcie ciężko, na podwórku, w szkole tylko denis penis...

  • dziadekjam

    Oceniono 95 razy 87

    Pewnie tatusia denerwował płacz dziecka...

  • podobny_do_nikogo

    Oceniono 63 razy 49

    Żona go broniła ze nie udowodniono...
    Dlaczego nie mamy ciężkich więzień, w których 5 lat pobytu równało by się fizycznej deklasacji zwyrodnialca? Prosty motyw = 12 godzin dziennie cieżkiej harówy na rzecz społeczeństwa na poziomie utraty 3000kcal x 365 dni w roku = 3 posiłki = zero odwiedzin = zero przepustek = zero elektroniki. Ksiądz z ostatnim namaszczeniem i codzienne pytanie - "chcesz sznurek?".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje