Namalował sobie zmarszczki by ukraść 3 mln z lokaty

36-letni oszust zrobił sobie makijaż imitujący zmarszczki. Chciał wyglądać tak, jak 60-letni właściciel lokaty bankowej
To był dobrze przemyślany przekręt. Nie udał się, bo pracownik banku wykazał się przytomnością umysłu i nie zbagatelizował bankowych procedur.

W oszustwie wzięli udział 36-letni Robert D., 27-letni Daniel M. i 28-letni Piotr Z. Ten ostatni pracował wcześniej w banku, w którym pewien 60-letni mężczyzna miał pokaźną lokatę. Z. był opiekunem tego klienta. Oprócz stanu jego konta znał wszystkie dane - personalia, adres, numer dowodu osobistego, nr pesel. Te informacje posłużyły oszustom do sfałszowania dowodu osobistego klienta banku. Dowód zawierał wszystkie dane (prawdziwe), zmieniło się tylko zdjęcie jego posiadacza. Jedynym problem, z jakim musieli się uporać przestępcy, był wiek właściciela lokaty. Robert D., bo to on był na zdjęciu, został więc ucharakteryzowany. Założył okulary, miał też makijaż, który imitował zmarszczki. Z charakteryzacji skorzystał robiąc zdjęcie do dowodu oraz podczas wizyty w banku. W charakteryzacji pomagał Daniel M.

13 kwietnia 2011 r. D. wybrał się do oddziału jednego z banków przy ul. Marszałkowskiej. Tam poinformował pracownika, że chce zlikwidować swoją lokatę na sumę 3,2 mln zł. Polecił przelać ową kwotę na wskazany rachunek w innym banku. I tak też się stało. Jednak, gdy przelew został zrealizowany, inny pracownik banku, który akurat miał dyżur i monitorował różne transakcje, uznał, że ta jest niecodzienna. Na wszelki wypadek zadzwonił więc do prawowitego właściciela pieniędzy.

- Czy zrywał pan lokatę - zapytał?

Gdy tamten zaprzeczył, natychmiast zablokował transakcję. Bank zawiadomił policję. Pieniądze udało się uratować, pozostawało zatrzymać oszustów.

Sprawą zajęli się policjanci z komendy na Bielanach. Jedyne, co mieli na początku śledztwa, to niezbyt wyraźne zdjęcie z monitoringu z bankowej kamery. Na dodatek, czego wówczas nie wiedzieli, mężczyzna na zdjęciu był ucharakteryzowany. Mimo to udało im się namierzyć oszustów. Jak?

- Rok ciężkiej pracy - odpowiada wymijająco podkom. Elwira Brzostowska z bielańskiej policji.

Cała trójka usłyszała już zarzuty oszustwa i fałszowania dokumentów. Sąd aresztował ich na trzy miesiące. Grozi im do dziesięciu lat więzienia.

Więcej o:
Komentarze (1)
Namalował sobie zmarszczki by ukraść 3 mln z lokaty
Zaloguj się
  • radeush

    Oceniono 6 razy 4

    A wystarczyło wcześniej podzwonić do BOK i zmienić numer telefonu do kontaktu - skoro znali wszystkie dane to ze zdalną autoryzacją nie mieliby problemu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX