Sąd: matka Madzi wychodzi na wolność
15.02.2012
, aktualizacja: 15.02.2012 14:29
Katowicki sąd uchylił decyzję o aresztowaniu Katarzyny W., matki półrocznej Madzi z Sosnowca. Oznacza to, że jeszcze dzisiaj kobieta wyjdzie na wolność. Nie zdąży jednak na pogrzeb córki.
ZOBACZ TAKŻE
- Matka Madzi odmówiła udziału w eksperymencie procesowym? Dementi prokuratury (21-02-12, 13:57)
- Tłum żegnał półroczną Madzię (15-02-12, 14:04)
- Czemu nam umarłaś, Magdo (13-02-12, 12:13)
- Potrzebna wizja lokalna w sprawie Madzi (09-02-12, 06:48)
GALERIA ZDJĘĆ
- Półtora tysiąca ludzi przyszło pożegnać Madzię (15-02-12, 18:01)
- Obawa ucieczki lub ukrywania się podejrzanej, co było argumentem prokuratury za aresztowaniem Katarzyny W., musi być oparta na dowodach, a nie domniemaniach - stwierdziła w środę sędzia Edyta Kowalik z Sądu Okręgowego w Katowicach. Przyznała, że prawdopodobieństwo, że kobieta dopuściła się zarzucanego jej czynu, jest duże. - Ale to nie przesądza o jej winie. Nie ma dowodów, że będzie chciała mataczyć w sprawie - podkreśliła sędzia.
Katarzyna W. została aresztowana pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci swojej półrocznej córki Madzi. 24 stycznia zgłosiła porwanie dziewczynki. Twierdziła, że w centrum Sosnowca została zaatakowana przez jakiegoś mężczyznę, który wyciągnął córkę z wózka i uciekł. Dziewczynki przez dziesięć dni szukała cała śląska policja oraz setki wolontariuszy. Ostatecznie okazało się, że nie było żadnego porwania. Katarzyna W. wypuściła córkę z ręki, a dziewczynka uderzyła głową o próg. Wystraszona matka ukryła ciało i zgłosiła porwanie. Prokuratura bada, czy ktoś jej w tym pomagał.
Wczoraj sąd uwzględnił zażalenie obrońcy Katarzyny W. na decyzję o jej aresztowaniu i wypuścił ją na wolność. Kobieta nie zdąży jednak na pogrzeb córki, który o godz. 14 rozpoczyna się w Sosnowcu. W. mury aresztu śledczego w Katowicach opuści najwcześniej po godz. 15. - Najpierw musimy dostać z sądu postanowienie o uchyleniu jej aresztu, a potem przeprowadzić całą procedurę "wymeldowania" - mówi jeden z oficerów służby więziennej.
Mecenas Marcin Szymonek, obrońca W., powiedział wczoraj, że śmierć Madzi była nieszczęśliwym wypadkiem. - I na dalszym etapie postępowania będę starał się dowieść, że moja klientka jest niewinna - mówił w sądzie dziennikarzom. Nie chciał powiedzieć, czy wystąpi do policji o ochronę dla kobiety. Informacja o tym, co zrobiła z ciałem córki, wywołała bowiem ogromne wzburzenie wśród mieszkańców Sosnowca.
Nie wiadomo też, czy na ochranianie podejrzanej zdecyduje się prokuratura. - Poczekamy na jej decyzję, czy takiej ochrony będzie chciała - powiedział nam prokurator Mariusz Łączny z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Katarzyna W. została aresztowana pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci swojej półrocznej córki Madzi. 24 stycznia zgłosiła porwanie dziewczynki. Twierdziła, że w centrum Sosnowca została zaatakowana przez jakiegoś mężczyznę, który wyciągnął córkę z wózka i uciekł. Dziewczynki przez dziesięć dni szukała cała śląska policja oraz setki wolontariuszy. Ostatecznie okazało się, że nie było żadnego porwania. Katarzyna W. wypuściła córkę z ręki, a dziewczynka uderzyła głową o próg. Wystraszona matka ukryła ciało i zgłosiła porwanie. Prokuratura bada, czy ktoś jej w tym pomagał.
Wczoraj sąd uwzględnił zażalenie obrońcy Katarzyny W. na decyzję o jej aresztowaniu i wypuścił ją na wolność. Kobieta nie zdąży jednak na pogrzeb córki, który o godz. 14 rozpoczyna się w Sosnowcu. W. mury aresztu śledczego w Katowicach opuści najwcześniej po godz. 15. - Najpierw musimy dostać z sądu postanowienie o uchyleniu jej aresztu, a potem przeprowadzić całą procedurę "wymeldowania" - mówi jeden z oficerów służby więziennej.
Mecenas Marcin Szymonek, obrońca W., powiedział wczoraj, że śmierć Madzi była nieszczęśliwym wypadkiem. - I na dalszym etapie postępowania będę starał się dowieść, że moja klientka jest niewinna - mówił w sądzie dziennikarzom. Nie chciał powiedzieć, czy wystąpi do policji o ochronę dla kobiety. Informacja o tym, co zrobiła z ciałem córki, wywołała bowiem ogromne wzburzenie wśród mieszkańców Sosnowca.
Nie wiadomo też, czy na ochranianie podejrzanej zdecyduje się prokuratura. - Poczekamy na jej decyzję, czy takiej ochrony będzie chciała - powiedział nam prokurator Mariusz Łączny z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
46 głosów
Najczęściej czytane
- 1.Tendencyjny materiał "Faktów" o PiS? Hofman: Będzie wniosek do REM ws. J. Sobieniowskiego
- 2.Zderzenie pociągów na warszawskiej Pradze. 2 osoby lekko ranne
- 3.Nowakowska: Kościół powinien zrezygnować ze swoich żądań. Dodatkowy odpis? Bez sensu
- 4."Wyszło schamienie dziennikarzy, a Reporterzy bez Granic nie znają polskich realiów"
- 5.7 kobiet topless na plakacie. Tak kandydatka do kongresu Meksyku walczy o mandat
- 6.Mali Polacy dobrze się uczą i to pomaga uczniom brytyjskim - prasa o wynikach nowych badań
- 7."Der Spiegel" o Polsce: Niewiele jest na świecie takich historii sukcesu





