Groził, że zastrzeli za głosowanie na PiS. Za żart grozi mu więzienie

Przebrał się za żołnierza, wziął w rękę replikę broni amerykańskich komandosów i groził, że zastrzeli każdego, kto będzie głosował na PiS. Wszystko nagrał na wideo i wrzucił na You Tube. Po doniesieniu mieszkańca Buska-Zdroju służby specjalne wytropiły na Śląsku autora filmu, a samo wideo usunęły z internetu. Mężczyźnie grozi teraz 5 lat więzienia, bo po wydarzeniach na wyspie Utoya prokuratura woli dmuchać na zimne.
- Mężczyzna został oskarżony o naruszenie swobody głosowania, czyli art. 250 kodeksu karnego. To wprawdzie rzadko stosowany przepis, ale ustawodawca przewidział takie sytuacje, odpowiedzialność za tego rodzaju czyn kodeks określa w rozdziale "Przestępstwa przeciwko wyborom i referendum" - informuje Cezary Kiszka, szef prokuratury rejonowej w Busku-Zdroju. Autorowi filmu grozi do 5 lat więzienia, akt oskarżenia został skierowany do sądu w ostatnich dniach października.

Proces toczył się będzie w Busku-Zdroju dlatego, że to mieszkaniec tego miasta latem odkrył groźny film w popularnym serwisie You Tube. - W sierpniu zawiadomił o tym służby specjalne, a Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego powiadomiła nas. Autor nagrania szybko został ustalony i zatrzymany, a film usunięty z internetu - relacjonuje prokurator Kiszka.

Przesłaniem filmu była bowiem groźba: zginiesz, jeśli oddasz głos na PiS. - Jego bohater, ubrany w wojskowy mundur mężczyzna, uzbrojony był w karabin maszynowy M16. Z tej broni celował do kobiety i groził śmiercią zwolennikom PiS. Z filmu jasno wynikało, że z jego zdecydowaną reakcją mogą się spotkać wszyscy ci, którzy na tę partie zagłosują - opowiada prokurator.

Autorem nagrania okazał się 25-letni mieszkaniec Śląska, bezrobotny, z zawodu elektryk, a karabinem M16 plastikowa replika tej broni. - Na filmie karabin wyglądał jednak bardzo wiarygodnie, replika była tych samych rozmiarów jak autentyczna broń amerykańskich komandosów - zauważa Kiszka. 25-latek przyznał się śledczym, że nagrał film i sam w nim wystąpił, a potem opublikował go na You Tube. Tłumaczył się, że zrobił to bo... interesuje się produkcją filmu i aktorstwem. Przekonywał, że nie było jego zamierzeniem, by kogokolwiek przestraszyć. - Ale treść filmu była jednoznaczna i wyraźnie wskazywała na groźbę. Tym bardziej, że znalazła się osoba, która po jego obejrzeniu przestraszyła się i zawiadomiła ABW - podkreśla prokurator.

Zwraca też uwagę, że po lipcowych zamachach w centrum Oslo i na wyspie Utoya polskie służby są wyczulone na tego typu nagrania i publikacje w Internecie. - Lepiej dmuchać na zimne, bo jak się okazało po tragicznych wydarzeniach w Norwegii, zamachowiec Andreas Brewik był wcześniej aktywny w sieci - mówi szef buskiej prokuratury.

O co oskarżono autora filmu

Art.250 Kodeksu Karnego: Kto, przemocą, groźbą bezprawną lub przez nadużycie stosunku zależności, wywiera wpływ na sposób głosowania osoby uprawnionej albo zmusza ją do głosowania lub powstrzymuje od głosowania, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Więcej o:
Komentarze (14)
Groził, że zastrzeli za głosowanie na PiS. Za żart grozi mu więzienie
Zaloguj się
  • maria_dolorosa

    Oceniono 2 razy 2

    Wziął na poważnie nagonkę medialną zorganizowaną przez życzliwe PO publikatory na poważnie.

  • twoje.sumienie.1

    Oceniono 1 raz 1

    Tylko że media w nieco bardziej czy mniej zawoalowanej formie robiły to samo od dłuższego czasu. Taką tezę niosła niemal każda wiadomość przekazywana do społeczeństwa.

  • k.janno

    Oceniono 1 raz 1

    Ale ja bym prosił o bardziej sprecyzowane stanowisko Gazety, żebyśmy wiedzieli, co mamy myśleć. Bo jak inni młodociani żartownisie malują na murach jakieś połamane patyki, nieudolnie udające szubienice, albo żartują sobie nietaktownie na temat wyznawców starszej, braterskiej religii, albo jak przypominają młodzieży, że nie wszyscy obywatele Polski działali w dobrze pojętym interesie innych polskich obywateli, to my wiemy, że to jest albo rasizm, albo nawoływanie do zbrodni, albo obraza czci. No i wiemy też, że to jest delikt, jak się teraz mówi. Prosimy zatem GW w tym przypadku o stanowczą obronę swobody działalności artystycznej i takiejż swobody wyrazu w obszarze kinematograficznym. Albo na odwrót, prosimy GW o obronę swobody i bezpieczeństwa decyzji i indywidualnych wyborów politycznych, nawet gdyby ten wybór polityczny nie był po myśli GW, a plastikowy M16 był nieudolną repliką miotacza portugalskich goździków. Prosimy.

  • knock.out.4

    Oceniono 1 raz 1

    to czy to jest żart, zależy od adresata. Sprayowiec z jedwabnego jest szukany przez ABW.

  • baxa

    0

    do ciupy z nim na długie lata bo od zartów do czynów dzisiaj jest cieniutka granica!!!!

  • tt33

    0

    Wy, chłopaki z PO, to macie poczucie humoru.
    Strzelanie, podcinanie gardła.
    Nie jest łatwo być w opozycji do was.

  • podpol

    Oceniono 2 razy 0

    Oczy3wiście że można to potraktować jako żart. W przeciwnym razie musiałby wystrzelać wszystkich biorących udział w głosowaniu. Przecież nawet dziecko wie że głosowanie jest tajne. Wiec jakby wybrał tych którzy głosowali na PiS. Chyba żeby się sami zgłaszali. Przecież to absurd nie trzymający się kupy. Nie demonizujmy sprawy bo nie warto. W każdej społeczności znajdzie się jakiś głupiec któremu odbije i robi rzeczy wykraczające poza poziom normalnego człowieka. Sek w tym że w naszym społeczeństwie jest dużo nienormalnych skutkiem tego mamy to co mamy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX