Gdzie mogą zatrzymać Cię policjanci?

23.11.2011 , aktualizacja: 12.12.2011 09:57
A A A Drukuj
Godzina jedenasta w nocy, trasa Kielce-Tarnów. Wyjeżdżam zza zakrętu wprost na nieoznakowany samochód, tuż obok stoi policjant z radarem. Czy po zmroku policja nie powinna korzystać z samochodów oznakowanych - pyta pan Andrzej z Radomia?
Policjanci z drogówki
fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Policjanci z drogówki

Pan Grzegorz z Gorzowa chcę się dowiedzieć jak powinna wyglądać procedura zatrzymania samochodów na autostradzie. Czy kontrole na pasie awaryjnym nie są niebezpieczne? Temat staje się tym bardziej aktualny, że niedługo będziemy więcej podróżować autostradami, a poza tym ostatnio policjanci nasilili kontrole i coraz częściej korzystają z nieoznakowanych samochodów. Są to już nie tylko auta z wideorejestratorem. Często funkcjonariusz z tzw. suszarką stoi na poboczu obok czarnej Vectry lub Ceeda. Kierowcy, którzy nie przestrzegają przepisów są łatwym celem, bo trudno im dostrzec taki patrol i zareagować.

Przypomnijmy zatem gdzie i jak policja powinna przeprowadzać kontrolę

- to policjant decyduje o tym, które miejsce jest odpowiednie do zatrzymania samochodu i bierze za tę decyzję pełną odpowiedzialność. Oznacza to, że równie dobrze może nas zatrzymać na autostradzie, na moście czy na skrzyżowaniu, jeśli tylko uzna to za konieczne,
- w obszarze zabudowanym może nas zatrzymać policjant nieumundurowany, natomiast poza nim funkcjonariusz musi być w mundurze,
- policjant przy dobrej widoczności daje znaki tzw. lizakiem lub ręką, a w warunkach niedostatecznej widoczności  latarką ze światłem czerwonym albo odblaskowym lizakiem,
- policjant może przeprowadzać kontrolę przy samochodzie oznakowanym lub nieoznakowanym i to bez względu na to czy znajduje się w terenie zabudowanym czy poza nim.

Jak powiedział nam Krzysztof Burdak szef krakowskiej drogówki w mieście jest bardzo mało miejsc gdzie dopuszczone jest zatrzymywanie, dlatego policjant sam ocenia, gdzie może zatrzymać samochód w sposób bezpieczny i ponosi za tę decyzję pełną odpowiedzialność.

Policjant powinien niezwłocznie po ujawnieniu wykroczenia podjąć próbę zatrzymania, by jak najszybciej uchronić innych użytkowników ruchu od niebezpieczeństwa. Nie powinien narażać przy tym manewrze ani innych kierowców, ani partnera, z którym pełni służbę. Takie są wewnętrzne zalecenia. Naganne jest zachowanie, kiedy policjanci jadący samochodem z wideoradarem nie podejmują interwencji natychmiast, ponieważ tym samym przyzwalają na wystąpienie zagrożenia - wyjaśnia Burdak.


Podczas zatrzymania musimy stosować się poleceń policjanta, dlatego pamiętajmy, że po zatrzymaniu samochodu powinniśmy z rękoma na kierownicy czekać, aż podejdzie do nas policjant. Nie oznacza to, że zwolnieni jesteśmy z dbania o własne bezpieczeństwo. Jeśli już wysiadamy z samochodu upewnijmy się, czy nadjeżdżające samochody nie stanowią dla nas zagrożenia. Szczególnie jeśli zostaliśmy zatrzymani na autostradzie. Wtedy samochód policyjny ma włączone niebieskie migające światła, skutecznie ostrzegające innych kierowców. 

Z pasa awaryjnego autostrady można korzystać wyłącznie w sytuacjach awaryjnych. Jest to miejsce bardzo niebezpieczne. Dlatego takie niedbalstwo jak zatrzymanie z powodu braku paliwa może zostać ukarane mandatem. W wielu krajach w przypadku opuszczania auta znajdującego się na drodze poza miastem przepisy nakazują założenie kamizelki odblaskowej. Samochody pędzą z dużą prędkością dlatego w miarę możliwości najlepiej schronić się na poboczu za barierą. Autostrady są co prawda najbezpieczniejszymi drogami, ale trzeba umieć z nich korzystać.    

To policjant wybiera bezpieczne miejsce do zatrzymania kierowcy nie pozostaje nam nic innego jak zaufać jego doświadczeniu i stosować się do zaleceń.  

Szczepan Mroczek, moto.pl

 

Rondo - idea jest prosta >>

Więcej porad na moto.pl >>

Podziel się

  • 1
  • 1
  • 1

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (10)

  • realgniot

    0

    Raczej można mieć pretensję, bo kontroli w ogóle nie ma.
    20 000 km, które przejechałem w niespełna pół roku i nie spotkałem żadnej kontroli poza jedynym punktem, gdzie jest szeroka droga rozdzielona pasem zieleni w terenie zabudowanym.

    • realgniot

      Oceniono 1 raz 1

      @realgniot
      I jeszcze jedno, bo dzisiejsze ocenianie pracy policji jest śmieszne. Nie ilość mandatów powinna być brana pod uwagę przy wynagradzaniu policjanta, a jakość pracy, mam na myśli, że rejon w którym pracują policjanci powinien być kontrolowany przez osobny organ i nagrody, premie w zależności od tego jak duży procent kierowców, pieszych przestrzega przepisy drogowe w danym miejscu.

  • h2s

    Oceniono 1 raz 1

    Na "dziesiąt" kontroli jakie miałem w może 5-10% przypadków policjant zachował się tak, jak powinien zachow(yw)ać się stróż prawa, czyli był zdecydowany, klarowny w wypowiedziach, budzący szacunek, pewien swego a przy tym nie wyglądał jak obwieś i budował poprawne zdania z języku polskim. Przysięgam, że przed taką "władzą" nawet do głowy mi nie przyszło wdawać się w jakiekolwiek dyskusje. Niestety, normą są raczej smutni panowie intensywnie poszukujący poprawienia statystyk, którzy nie zajmują się tym do czego ich służba została powołana, czyli prewencją, ale czatowaniem za drzewem na nieszczęśników, którzy przekroczą o 2 drugiej w nocy na "trzypasmówce" w terenie niezabudowanym prędkość o 20 km./h. Pomijam tych "biorących", bo nie wiem, jak się sprawy mają a wiele lat przyjąłem, że szybciej wdam się w pyskówkę i dostanę coś "z góry" widełek niż zaproponuję wzięcie w łapę. CO zresztą czynię, bo czuję się zdecydowanie lepiej kiedy mogę się "wygadać". Tym bardziej, że policjant też człowiek i zdarzało mi się już słyszeć teksty w stylu "ale wie pan to nie jest najgłupsza rzecz jaką muszę robić". A najbardziej irytujące są "krawężniki", które z nudów przy...ą się zamiast na ulicy porządku pilnować i budzić respekt w nieprzestrzegających zasad współżycia obywatelach.

  • tomek_atomek

    Oceniono 1 raz 1

    Kiedyś w Kłodzku przed świętami widziałem policjanta stojącego z suszarką przy nieoznakowanym wozie, z munduru miał tylko czapkę...i był sam jeden.

    Jak to nazwać?

    Wedle przepisów masz prawo się nie zatrzymać do kontroli gdy policja stoi poza terenem zabudowanym po zmroku.
    Wedle przepisów radiowóz ma być oświetlony, a belka na dachu świecić.

    Ale taką mamy policję - krzakową. I tylko na głównych drogach.

    TIRy przez wioski lecą 90, ale oni dbają o bezpieczeństwo na tych głównych gdzie mało kto jedzie szybko, bo się nie da w tym tłoku.

  • 1966jerry

    Oceniono 1 raz 1

    polski policjant z drogówki to qrwa dzik ,może się ujawnić zawsze i wszędzie z suszarką,czasami zlecieć z księżyca po północy.,mieszkałem kilka lat na Zachodzie i nigdy nie zostałem zatrzymany do kontroli w tak dziwaczny sposób,jak robi się to u nas.,na autostradach czy drogach ekspresowych nie uświadczysz tam policjantów bez potrzeby !!! a już na pewno nie z suszarką !!!!! raz jeden w Anglii wracałem z pracy i w miasteczku 30 tys. zatrzymano mnie do kontroli ( było przed północą ).,info była krótka - proszę o dokumenty auta,prawko i zapytano,czy jestem trzeźwy.,naturalnie wszystko było ok,nawet nie dmuchałem w balonik,wystarczyło moje słowo ,bo jechałem zgodnie z przepisami a panowie sprawdzali tylko,czy mam TaX aktualny ( to taki ala dawny nasz podatek drogowy ) i prawo jazdy + ubezpieczenie ,które tam musi posiadać każdy kierujący danym pojazdem a nie jak u nas,że jednym autem Kowalskiego może jeździć cała Polska.,

  • polujacy_na_kaczki

    Oceniono 2 razy 0

    Czyli co, można się tłumaczyć, że jechało się szybciej niż pozwalają przepisy, bo w tym miejscu przecież Policja nie może kontrolować prędkości? Jechałem za szybko, bo nie zauważyłem radaru? K..., co za idioci jeżdżą po drogach! Przepisów trzeba przestrzegać BEZWARUNKOWO, a nie tylko wtedy, kiedy istnieje ryzyko otrzymania mandatu za ich łamanie. Kto tego nie rozumie nie powinien NIGDY otrzymać prawa jazdy, bo nie jest psychicznie gotowy do prowadzenia pojazdu mechanicznego. Potem zdziwienie, że jest tyle wypadków w Polsce. Durni kierowcy zwalają winę na kiepskie drogi, politycy na stare samochody. A winni są tylko kierowcy, którzy przepisy mają głęboko z tyłu. Większość polskich kierowców to potencjalni mordercy.

    • h2s

      0

      @polujacy_na_kaczki
      Po co wielkie słowa? Nikt nie mówi, że przepisów nie należy przestrzegać. Nie jestem zwolennikiem państwa policyjnego ale niestety natura ludzka ma swoją ciemną stronę i dobrze by odpowiednie służby okiełznały obywateli, którzy przechodzą na złą stronę mocy. Jednak głównym zadaniem policji jest PREWENCJA, czyli zapobieganie zdarzeniom niezgodnym z prawem. Jeśli tak to dlaczego policja stoi ZA zakrętem? Przecież jeśli jakiś kretyn jedzie za szybko i wyskoczy na zakręcie na czołówkę to "pan władza" będzie mógł sobie swoją suszarkę jedynie między pośladki wsadzić. Dlaczego (co spotkało mnie kilka lat temu, nie jako kierowcę ale jako pieszego) w środku nocy dwuosobowy patrol przez 20 min. wystawiał mi 50-złotowy mandat za przejście na czerwonym świetle (ja trzeźwy niestety, a w promieniu 200 m. żadnego jadącego samochodu), gdy obok zapraszały do "odwiedzenia" ciemne zaułki i nieprzyjazne bramy Śródmieścia Warszawy? Jasne, ja byłem "prostszym" przypadkiem, bo nikłe było ryzyko, że zacznę uciekać czy przyjdzie mi do głowy w ryj strzelić. I takich przypadków z życia wziętych mógłbym mnożyć na pęczki. Policja w imię ratowania statystyk robi często rzeczy żenujące i budzące pusty śmiech. Ale czasami to mi nawet troszkę szkoda tych chłopaków, bo przecież jeśli premia zależy od "skuteczności" to czego ja mogę od nich wymagać? W końcu też chcą żyć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX