- Byłoby nam miło, gdyby prezydencka para kupiła u nas mieszkanie, ale niestety, tak nie jest - dementował niedawne rewelacje jednej z gazet Marek Zieleniewski z Prokom Investment, ze spółki, która na 149 ha w warszawskim Wilanowie buduje Miasteczko Wilanów. Nam udało się ustalić, że nowe lokum państwa Kwaśniewskich zajmuje całe czwarte piętro budynku przy alei Wilanowskiej, w osiedlu Wilanów Park budowanym przez Pekao Development. Na liście lokatorów próżno szukać nazwiska Kwaśniewskich. Z naszych informacji wynika, że w ich imieniu apartament kupiła kancelaria prawna. Pracownica biura sprzedaży, robotnicy, ochroniarze i sąsiedzi potwierdzają jednak, że wkrótce osiedle zyska wyjątkowego lokatora. Oprócz prezydenta i jego żony w Wilanów Park zamieszka prawie pół tysiąca innych rodzin. Auto pierwszej pary będzie parkowane zderzak w zderzak z
samochodami sąsiadów w wielkiej na 478 miejsc hali garażowej. Gdy prezydentowa wychyli głowę przez okno, zobaczy bawiące się na małym placyku dzieci.
Niedogodności zrekompensuje widok na: park i pałac w Wilanowie,
kościół św. Anny i Świątynię Opatrzności Bożej. Nie bez znaczenia jest też bliskość córki Oli, która zajmuje stare mieszkanie Kwaśniewskich położone 350 m od nowego lokum rodziców.
Nowe lokum państwa Kwaśniewskich ma 400 mkw. powierzchni. Kosztowało 2 mln zł. Setki tysięcy złotych pochłonie jego wykończenie. Pierwsza para od dłuższego czasu szukała apartamentu, który wielkością byłby zbliżony do tego, który pozostawał do ich dyspozycji w Pałacu Namiestnikowskim. By spełnić ten wymóg, kupiono cztery różne
mieszkania, każde o powierzchni około 100 m.
Na budowie nerwowo. - Szef przyjeżdżał na kontrole dwa razy dziennie. Osobiście doglądał wszystkich prac - opowiadają budowlańcy. - Musieliśmy się starać, by wszystko zrobić jak dla superlokatora. W końcu powiedział nam, że w tym mieszkaniu zamieszkają prezydent Kwaśniewski z małżonką.
Także ochrona budowy bez problemów wskazuje okna mieszkania byłego prezydenta. - Takie cuda, panie, tam robią, że nie dla zwykłego człowieka. Kto to słyszał, żeby cztery lokale burzyć i jedno robić. Toż to superluksusy będą - mówią ochroniarze.
Z wyboru przez prezydenta nowego apartamentu zaskoczeni są inni deweloperzy. Zapytani przez nas bez problemu wymieniają i wskazują konkurencyjne budowle na wyższym poziomie. - Prezydent w zwykłym blokowisku? To niemożliwe - dziwią się niemal wszyscy. - Chyba że wybrał to miejsce przez sentyment do Wilanowa?
Mieszkańcy osiedla cieszą się z tak prestiżowego sąsiedztwa. - Będzie bezpiecznie - mówią. Nad bezpieczeństwem czuwać będzie firma ochroniarska. Cały obiekt jest ogrodzony i monitorowany. Kilka kamer znajduje się w garażu. Prosto z niego były prezydent będzie mógł wjechać windą do mieszkania.