Zupełnie tak jak w życiu. Można sobie na faceta ponarzekać, można mówić, że facet jest niepotrzebny itd. A jak przychodzi co do czego, to okazuje się po prostu niezbędny. Dokładnie tak stało się w przypadku Kena, przyjaciela lalki Barbie.
Kenowi rozjaśniono skórę, wydłużono włosy. Odsysać na szczęście nikt mu niczego nie musiał.
Dwa lata temu szefowie firmy Mattel zdecydowali, że nie będą go już produkować, bo nie przystaje do wizerunku jego partnerki. Teraz okazało się, że Barbie bez swojego Kena traci co najmniej połowę uroku. Ale nowy Ken został poddany takim zabiegom, jakim poddają się uczestniczki programu "Chcę być piękna". Rozjaśniono mu skórę, wydłużono włosy itd. Odsysać mu nikt niczego nie musiał. Wprawnym oczom jego wizerunek może kojarzyć się z... Davidem Beckhamem! Produkowany będzie w dwóch wersjach. W białym T-shircie oraz jako zbuntowany nieco młodzieniec w czarnej kurtce, wytartych dżinsach i z łańcuchem na szyi. Premiera 14 lutego, bo czyż może być lepsza walentynka dla Barbie?