"Avatar" zatopił "Titanica"

stan
2010-01-25 , aktualizacja: 25.01.2010 19:18
A A A Drukuj
Tym razem "Titanic" nie zderzył się z górą lodowa, ale z górą kasy, jaką zarobił już "Avatar" Jamesa Camerona. W ten sposób twórca pokonał sam siebie i stał się najbardziej dochodowym reżyserem w dziejach kina
Trójwymiarowa baśń Jamesa CVamerona dziś jest już prawdopodobnie najbardziej dochodowym filmem w historii
Fot. Imperial - Cinepix
Trójwymiarowa baśń Jamesa CVamerona dziś jest już prawdopodobnie najbardziej dochodowym filmem w historii
>> Zimowy punkt pomocy dla ptaków

1842 mln dolarów - tyle zarobił "Titanic" Jamesa Camerona, który przez dwanaście lat królował na liście najlepiej zarabiających filmów w dziejach kina. Dłużej utrzymywały się tylko "Przeminęło z wiatrem" - 34 lata i "Czterej jeźdźcy Apokalipsy" - 16. Ale filmy te trudno uznać za konkurencję - pierwszy powstał w 1939 roku, a drugi w 1921. Teraz korona przechodzi na "Avatara", trójwymiarową baśń Jamesa Camerona, który tym samym wygrywa pojedynek sam ze sobą i zostaje najbardziej dochodowym reżyserem w historii kina.

Kiedy pisałam ten tekst, "Avatarowi" brakowało do pokonania "Titanica" 6 mln dolarów, ale kiedy go czytasz, drogi czytelniku, jest już zapewne najlepiej zarabiającym filmem wszech czasów. Chodzą na niego Amerykanie (36 mln dolarów w szósty weekend wyświetlania), chodzimy my (danych z tego weekendu jeszcze nie ma, ale jest prawdopodobne, że film zobaczyły już dwa miliony widzów), chodzą Chińczycy (11,7 mln dolarów zarobionych w weekend, mimo że wersja 2D filmu musiała ustąpić rodzimej superprodukcji o Konfucjuszu) i reszta świata.

I humoru Cameronowi nie popsuje nawet fakt, że jeśli wziąć pod uwagę inflację, "Avatarowi" do "Titanica" dużo dalej, a do szczytu listy najlepiej zarabiających produkcji, na którym znajduje się "Przeminęło z wiatrem" jeszcze dalej. Nie mówiąc już o liście filmów przynoszących największy zysk, gdzie zwycięzcą jest horror "Paranormal Activity", który kosztował 15 tys. dolarów (to nie jest literówka), a zarobił 123 mln (to też nie jest literówka). Pozostaje pytanie, czy "Avatarowi" uda się złamać magiczną granicę dwóch miliardów dolarów.

>> Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Podziel się

Jesteśmy na Facebooku! Lubisz nas?