>>
Jak nauczyć psa, chodzenia przy nodze? Chociaż piosenki mówią, że w Kalifornii nie pada nigdy, gości 67. gali rozdania Złotych Globów w Beverly Hills powitał deszcz. Śmietanka Hollywood stawiła się jednak w komplecie - to przecież drugie co do ważności nagrody w amerykańskim przemyśle filmowym. Triumfował James Cameron, którego trójwymiarowy "Avatar" został wybrany najlepszym filmem roku w kategorii dramat, a jego samego uznano za najlepszego reżysera. Twórca najlepiej zarabiającego filmu świata - "Titanica" (1,843 mld dol.) ma najwyraźniej zamiar pobić swój własny rekord. "Avatarowi" do zatopienia "Titanica" brakuje nieco ponad 200 mln dol.
W kategorii najlepsza komedia roku zwyciężył film "Kac Vegas"- o konsekwencjach pewnego wieczoru kawalerskiego. Jak przewidywaliśmy, o siódmego już Globa wzbogaciła się Meryl Streep. Tym razem za rolę komediową - brawurową Julię Child uczącą Amerykanów gotować po francusku w filmie "Julie i Julia". Z kolei najlepszą aktorką dramatyczną została Sandra Bullock - za rolę w "The Blind Side", gdzie gra mamę z przedmieścia, adoptującą bezdomnego czarnego nastolatka. Swoją pierwszą znaczącą nagrodę dostał Jeff Bridges za rolę muzyka country w dramacie "Szalone serce". Kiedy publiczność nagrodziła go owacją na stojąco, stwierdził z uśmiechem: "Schrzaniliście mój status artysty niedocenianego". Za to Robert Downey Jr., nagrodzony za komediowa rolę w "Sherlocku Holmesie" przyznał, że nie przygotował wystąpienia, bo żona powiedział mu, że wygra Matt Damon.
Złote Globy dostały też "Odlot" (najlepsza animacja) i "Biała wstążka" (najlepszy film nieanglojęzyczny).
Jeśli nagrody Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej mają być najlepszym wyznacznikiem przed Oscarami (a najważniejsze filmowe nagrody zdobyło 17 z 24 filmów nagrodzonych w ostatnich latach Globami), to widać, że tym razem wygrywają bajki, nawet jeśli - jak "The Blind Side" - oparte są na faktach. Czyżby dziennikarze uznali, że w czasach kryzysu potrzebujemy przede wszystkim pokrzepienia i happy endów? A czy rzeczywiście "Avatar" zgarnie również najważniejsze Oscary, okaże się 7 marca. Nominacje zostaną ogłoszone 2 lutego.
Globy także dla telewizji Trzeci raz z rzędu nagrodę dla najlepszego serialu dramatycznego dostali "Mad Men". Po raz pierwszy za to Globy zabiorą do domów czterokrotnie wcześniej nominowani: Toni Collette za komediową rolę żony z przedmieścia, cierpiącej na rozszczepienie osobowości w komediowym serialu "The United States of Tara" i Michael C. Hall, filmowy "Dexter", odbierający Złoty Glob w czarnej włóczkowej czapeczce skrywającej łysinę po chemioterapii (cztery dni przed Globami aktor ogłosił, że choruje na nowotwór, ale rokowania są dobre). Siódmą nominację na statuetkę zamieniła tez Julianna Margulies, najlepiej znana jako pielęgniarka Carol Hathaway z "Ostrego dyżuru", za rolę w serialu dramatycznym "Żona idealna".
Trzeci raz Złoty Glob dostał Alec Baldwin za rolę szefa stacji telewizyjnej w "Rockefeller Plaza 30", ale jego serial musiał ustąpić nowości - "Glee".
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl