Twórca "Terminatora", "Obcego - decydujące starcie" a przede wszystkim "Titanica" James Cameron potrzebował 12 lat, żeby urzeczywistnić swoją wizję i nakręcić pierwszy aktorski film w trójwymiarze. Wydał na to pół miliarda dolarów (oficjalny budżet 263 mln, ale nikt w to nie wierzy). Film okrzyknięto już początkiem rewolucji w kinie, podobnej do wprowadzenia dźwięku czy koloru.
Rzeczywiście technika, w jakiej powstał "Avatar", jest rewolucyjna. Cameron zbudował nową kamerę, rejestrującą obraz jednocześnie klasycznie (2D) i w trzech wymiarach (3D), a zapis cyfrowy pozwalał mu oglądać efekty na monitorze już w chwilę po nakręceniu sceny. Efekty w 28 minutach filmu pokazanych dziennikarzom rzeczywiście robią wrażenie. "Avatar" wchodzi do kin w USA już w piątek (u nas tydzień później, czyli w pierwszy dzień świąt). Ale czy to na pewno początek rewolucji?
Nawet piłka będzie w trójwymiarze
Publiczność na pewno ma na 3D ochotę. Dość powiedzieć, że czwartą część horroru "Oszukać przeznaczenie" zrealizowaną w 3D obejrzało u nas więcej widzów niż trzy wcześniejsze razem wzięte. Dystrybutorzy wychodzą więc widowni naprzeciw.
- Przy obecnych technologiach możemy oglądać filmy w domu już po 3-4 miesiącach od premiery, w bardzo dobrej jakości. Żeby iść do kina, musimy mieć naprawdę dobry powód - mówi Mariusz Łukomski, prezes Monolith Films, który wprowadzi do kin 13 filmów w formacie 3D. Jeffrey Katzenberg, szef wytwórni Dreamworks Animation (m.in. "Shrek" i "Madagaskar"), mówi otwarcie, że 3D to także szansa na walkę z plagą piractwa - takiego filmu nie da się nakręcić w kinie i wrzucić do internetu. W trójwymiarowe technologie inwestują także Panasonic i Sony - przyszłoroczne zimowe igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata w piłce nożnej będą rejestrowane także kamerami 3D. Panasonic wypuści na rynek pierwsze kino domowe przystosowane do 3D, a Sony taki telewizor, laptop, odtwarzacz Blu-ray i PlayStation.
Taki ostry, że szczęka opada
- 3D to rewolucja, zrozumiemy to za kilka lat - mówi Tomek Bagiński, autor nominowanej do Oscara "Katedry" i "Biegu", pierwszego polskiego filmu animowanego w 3D. - Jeszcze kilka lat temu oglądanie takich filmów męczyło. Dziś dobrze zrobione 3D daje efekt tak ostry, tak wyraźny, że opada szczęka i trudno potem obejrzeć zwykły film - mówi.
Krzysztof Ptak, pierwszy operator, który w Polsce kręcił filmy kamerą cyfrową, pracujący właśnie nad trójwymiarowym filmem "Projekt Chopin" ma większy dystans. - Żeby powiedzieć, czy "Avatar" to będzie rewolucja, to ja muszę ten film zobaczyć. Na razie widziałem tylko zwiastun i nie mogę się pozbyć skojarzeń z grą komputerową. Moim zdaniem, w filmie najważniejszy jest pomysł, a technologia to rzecz drugorzędna. Niektóre filmy lepiej pasują do 3D, inne mogą nawet tracić - mówi.
Pozostaje pytanie, czy oglądanie długich filmów w niewygodnych okularach jest obojętne dla zdrowia. Okulistka Beata Bachurska nie spotkała się jeszcze z pacjentami skarżącymi się na filmy w 3D ani z pracami naukowymi na ten temat. Sama lubi trójwymiar i nie przeszkadza jej, że musi na swoje okulary korekcyjne zakładać te polaryzacyjne. Przyznaje, że niewielka grupa osób może nie widzieć efektu trójwymiarowości z powodu braku widzenia stereoskopowego, np. przy różnowzroczności.
Ci, którzy nie mają takich problemów, a chcieliby dobrze zobaczyć "Avatar", powinni wybrać najnowocześniejsze kino i nie siadać pod ścianami. Być może rewolucja zacznie się 25 grudnia.
A oto, co m.in. będziemy mogli zobaczyć w wersji 3D w kinach w przyszłym roku:
5 marca - "Alicja w krainie czarów" Tima Burtona z Johnnym Deppem w roli Szalonego Kapelusznika
9 kwietnia - "Jak wytresować smoka?" animacja studia Dreamworks
7 maja - przepisana na 3D "Piękna i bestia"
21 maja - horror "Piranha"
9 lipca - "Shrek Forever"
6 sierpnia - taneczny "Step up 3-D"
20 sierpnia - "Despicable Me", animacja twórców "Epoki lodowcowej" o kradzieży Księżyca
1 października - "Toy Story 3", a wcześniej przepisane na 3D "Toy Story" (5 lutego) i "Toy Story 2" (16 kwietnia)
22 października - "Piła VII"
5 listopada - "Alpha and Omega", animowana opowieść o dwóch młodych wilkach
2010 - "The Hole" - horror nagrodzony na festiwalu w Wenecji