Dla powołanego w 2006 roku Muzeum Historii Polski długo szukano lokalizacji. Najpierw zapowiadano, że znajdzie ją w odbudowanym Pałacu Saskim, potem wspominano o Wilanowie. Dziś już wiadomo - muzeum powstanie w przeszklonym budynku o powierzchni 20 tys. mkw., który przykryje jedną z najbardziej ruchliwych ulic Warszawy, na odcinku od placu Na Rozdrożu aż do kładki prowadzącej do Zamku Ujazdowskiego.
Właśnie sąsiedztwo zamku stanowiło dla architektów największe wyzwanie. Budynek miał nie tylko być estetyczny i wisieć nad trasą, lecz także jego konstrukcja nie mogła zdominować otoczenia, a zwłaszcza zabytkowego sąsiada. I taki właśnie projekt stworzyła pracownia z Luksemburga Paczkowski et Frisch Architectes. To ona pokonała 350 konkurentów z całego świata i wygrała 70 tys. euro i zaproszenie do negocjacji.
- Wygrał projekt bez wad. Ten budynek przybliża się do zamku, ale zostawia mu dużą przestrzeń. Poza tym jest bardzo nowoczesny technologicznie - mówił wczoraj Andrzej Rottermund, członek 10-osobowego jury, po ogłoszeniu wyników.
Dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro też był zadowolony. - To budynek o odwróconej filozofii. Ma eksponować nie siebie, ale otoczenie, Zamek Ujazdowski. Poza tym to bardzo elegancki projekt.
Z wyniku konkursu był też zadowolony minister kultury Bogdan Zdrojewski. - Gdybym miał głosować, zgodziłbym się z opinią jury, zwycięski projekt był jednym z moich trzech faworytów - mówił minister.
Budowa interaktywnego muzeum przedstawiającego całą historię Polski ma ruszyć za dwa lata. Przewidywana wartość inwestycji to 87 mln euro, z czego ok. 80 proc. będzie pochodzić z Unii.
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl